"SOKÓŁ"

STOWARZYSZENIE NA RZECZ DZIKICH ZWIERZĄT

We need your help

Since 2010, we have released more than seven hundred young falcons. During this time, thanks to these reintroductions, over 400 young falcons have already hatched in nature. Every year, we try to ring the young falcons in all nests we know. We run live broadcasts from several of them, thanks to which we can keep track of what is happening in the slots.

This year, we plan to release another 80 falcons, ring all young birds in their natural nests, and transmit from falcon nests. In March and April this year we've launched three more new online previews.

To achieve this, financial resources are necessary for this.

We do not have € 74,344 for this year yet

It will not be possible without your help. We count on your support that thanks to the funds raised, we will be able to continue our efforts.

We count on every, even the smallest donation

logo_dotpay
 
 

€ 8 948 from € 83 292

  darowizna
Thank you to all donors

Who's online

Zarejestruj się i / lub zaloguj, aby przeglądać całe FORUM...

General AFRYKA SAFARI

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
26 May 2019 12:44 - 26 May 2019 12:45 #851 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI, zup
TLALAMBA - 25 maj, popołudniowe safari

Tuż po zmroku, na ostatni kwadrans safari, na jednej z dróg w Djumie natknęliśmy się na przemieszczającą się młodą lamparciczkę. Ostatnio więcej się o niej słyszy, niż widzi, więc jej widok cieszy jeszcze bardziej ;)

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

Last Edit: 26 May 2019 12:45 by Ciuciek.
The following user(s) said Thank You: aalina, marsz, Lili, mim, kazek52, Mysia, tiga8, ewako, raktoja, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
26 May 2019 21:50 #852 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI, zup
TINGANA - 26 maj, popołudniowe safari

TINGI dzisiaj na łowach, tropiliśmy go dłuższy czas. Podchodził impale, jednak go wypatrzyły no nic z tego nie wyszło. A potem znikł nam za granicami Djumy, gdzie nie mogliśmy za nim podążać :side:

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



DJUMA CLAN - 26 maj, popołudniowe safari

Na południu przy jednym wodopoju zastaliśmy śpiącą HEART. A przy norze była RIBBON i tylko jeden maluch. Co jest bardzo niepokojące, bo to już trzecia jazda na której widzimy tylko jedno, ciągle to samo młode. I to jest ten co go June ugryzła niedawno. :( :dry:

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



NKUHUMA PRIDE - 26 maj, popołudniowe safari

Złapaliśmy już tuż na chwilę przed opuszczeniem granic Djumy. Trochę pech jak z Tingim. Tym bardziej, że safari miało dzisiaj występ w TV na żywo. Wielkie koty dzisiaj naszą ekipe trochę zawiodły :laugh: B)

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

The following user(s) said Thank You: aalina, marsz, Lili, mim, kazek52, Mysia, tiga8, ewako, raktoja, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
27 May 2019 10:54 #853 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI, zup
Djuma clan vs Likaony! - 27 maja poranne safari


Świetne poranne safari. Stado likaonów pokazała nam swoje łowieckie umiejętności... po pościgu na dystansie kilometra dogoniły i z zabiły młodego Koba śniadego. Była uczta. Zaczęły się zjawiać nasze hieny. Pierwszy pojawił się Tsaka, potem dołączyły do niego Ntima, June, Pretty, Ribbon. Na poniższym filmiku widzicie:
0 - 1 min 3 sek, TSAKA próbuje podejść, jak się nie udaje, woła klan
1 min 4 sek - 1 min 25 sek JUNE odważny atak na 10 likaonów i ich łup, i szybko odwrót :woohoo:
1 min 26 sek - 1 min 50 sek PRETTY idzie krok dalej, i walczy z nimi o ten łup, jednak też musi się poddać.. Moment w którym odganiały PRETTY, chciała wykorzystać JUNE, jednak znowu porażka.
1 min 51 sek - , RIBBON w krzaczkach.
Ostatni kadr to TSAKA, który nie bardzo umie się pogodzić z przegraną batalią.


The following user(s) said Thank You: aalina, Lili, mim, kazek52, Mysia, tiga8, Belferka5, ewako, raktoja, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
28 May 2019 14:45 - 28 May 2019 14:46 #854 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI, zup
AVOCA - 28 maj, poranne safari


Po bardzo koncertowej nocy, wczesnym rankiem na safari udało się ich odnaleźć. Byli już zmęczeni nocą i układali się do spania. Oczywiście ta sama dwójka, Blondynek i Mohawk. Co ciekawe z oddali, dość sporej, odzywał się prawdopodobnie ich brat! ale go olali... pewnie stwierdzili, wołaliśmy się całą noc, to teraz "Cześć", po imprezie, idziemy spać.

BLONDE

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



MOHAWK

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



To ich brat ciemnogrzywy, który od kilku miesięcy siedzi na północy, ze stadem Talamati, i robi za niańkę :) fot. Kev Kenyon

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



SIBUYE - 28 maj, poranne safari

Znaleźliśmy ją na sam koniec porannego safari... pierwszy raz zastaliśmy ją z łupem, i to bardzo świeżym!

This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

Last Edit: 28 May 2019 14:46 by Ciuciek.
The following user(s) said Thank You: aalina, marsz, Lili, mim, kazek52, Mysia, tiga8, Belferka5, ewako, raktoja, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

  • Ciuciek
  • Ciuciek's Avatar
More
28 May 2019 17:52 #855 by Ciuciek
Ciuciek replied the topic: AFRYKA SAFARI, zup
HOSANA WRÓCIŁ DO DOMU - 28 maja, popołudniowe safari

Dzisiaj rano twitter obleciała informacja, że Hosana był widziany jakieś 1,5 km od południowych granic Djumy. Ostatnio miał spięcie małe z ogromnym samcem w Londolozi, chciał mu rzucić wyzwanie, ale w porę się opamiętał. Hosana był tam widziany i kroczył, pewnym krokiem, bez żadnego zatrzymywania się, na północ przed siebie... w kierunku domu. Więc plan na safari był prosty, czekamy, i liczymy na to, że nie zmieni kierunku, nie zawróci.

A więc wszystkie ekipy popołudniu na południe a tam też się działo... tropy jakiegoś samca tam, może Tingiego? Samce Avoca, spali bardzo blisko nory hien.. a niedaleko nich z kolei... nasza słodka Tlalamba... nie sądziłem, że go dzisiaj zobaczymy, nawet nie byłem pewien, że tu dotrze i nie zawróci znowu, bo blisko był już i wcześniej...

Siedzieliśmy z Tlalambą i przez radio poszło info, że Tingi przez busz przedziera się w kierunku Tlalamby... wtedy naszym oczom objawia się ON. HOSANA w swojej całej okazałości. Opuścił Djumę na przełomie stycznia i lutego, kiedy udał się na południe do Londolozi, dzisiaj wrócił. Co ciekawe podobnie, w niemal identycznych datach, wszystko to działo się rok temu w jego przypadku.

Hosana minął Tlalambe, szedł sobie dalej, w kierunku naszego wodopoju z kamerką! jak na moje to on tam zajrzy niedługo. Internet oszalał, na czacie nie można było nic przeczytać bo leciał jak strzała, podobnie jak Twitter.... w końcu księciunio, nasz pierwszy gwiazdor, zmęczony dniem marszu, położył się na drzemkę i mogliśmy się trochę uspokoić. Samochodów się zjechało niesamowicie wiele, wszyscy z obozu Djuma i jakiś sąsiednich, nawet Ci co mieli wolne, wskoczyli w samochody i chcieli go zobaczyć chociaż przez chwilę. Szaleństwo.

Co ciekawe wrócił Hosana i tam gdzie był, dookoła zaczął się chaos.. lwy goniły jakąś lamparcicę, okazało się potem, że była to prawdopodobnie Thandi. spokojnie, uciekła im :)

Hosana w końcu się podniósł, i akcji nie było końca… bo zaraz odnalazł Tinganę! Tingi był zaskoczony i zdenerwował się, pogonił Hosanę! Spodziewaliśmy się tego szczerze mówiąc, tylko kawałek, kilka metrów, Hosana widział, że ojciec naprawdę nie jest w humorze i zwiał. Tingi jednak jakby ruszył w „spacer” za nim… kawałek pochodził, wąchał miejsca w których Hosana był, a potem się położył ponownie ;). Wydaje mi się, że ta reakcja Tingiego wynikła głównie z zaskoczenia, odpoczywał, drzemał a Hosana wyrósł przed nim jak z pod ziemi. Gdyby był faktycznie zły i chciał go wypędzić, poszedł by za nim, znaczył teren i ryczał.

Po tym spotkaniu ojca i syna, odnaleźliśmy Hosanę, niedaleko druga ekipa znalazła Thandi… no tak, już tylko ona się z nim z rodziny nie widziała. Najbardziej niepokojącym w tym wszystkim było to, że ten cały chaos, szaleństwo ptaków, antylop, ich alaramujące okrzyki o naszym lamparcim chaosie wabiły… samców Avoca, podążali jak duchy i cienie za naszymi lampartami, i na koniec były niedaleko Hosany i Thandi.

Bardzo dużo się dzisiaj działo popołudniu, akcja była wartka, szybka i nieprzewidywalna i to wszystko z pojawieniem się tego kota. Mały książę wrócił do domu!



The following user(s) said Thank You: aalina, marsz, Lili, mim, kazek52, Mysia, tiga8, ewako, Ula, elik, raktoja, awas

Please Log in or Create an account to join the conversation.

Moderators: dziuniek