Nie wiem, który to był, ale widziałam sam moment - z zaskoczenia. Gagatek siedział na barierce, podskakiwał i machał skrzydłami ile wlezie, a nagle ups... barierka usunęła się spod łap i był moment zdziwienia. Poleciał w dół, ale nie wątpię, że załapał po drodze, do czego służą skrzydła.
Maltanka w budce, na pusto przyleciała. To została podskubana po ogonie i skrzydle przez Bambera(Bambra?). Gzik pierwsze noszenie przez wiatr na daszku zaliczył 😅 A 4. nie widać... 🤔