Wygląda na to, że dziś przy ptasim gnieździe jest zagrożenie, Zdanka wyleciała dwa razy, wróciła kilka minut później, a rano zjadła cztery posiłki: 05:35/06:38/09:40/10:34 (nie jestem pewien, tak się złożyło, że internet nie był wtedy zbyt dobry)
Ponieważ wczorajszy posiłek składał się z turkawek, składniki były za duże, a Zdanka gotowała przy stole, zamiast gotować w kuchni i przynosić to na stół.😀
Jeśli tam już zaczęło się klucie to nic z tego może nie być. Jest za miękko w tym gnieździe i jajko coraz niżej i może się nie wykluć, a bardziej zadusić. Zobaczymy co natura zrobi.
Ja w tym jajku pipa widziałam tuż przed kluciem trzeciego, ale czy naprawdę tam był🤔? Chociaż pierwsza wypatrzyła go moja rodzicielka, która potrafi dostrzec każdą niedoskonałość😅. Ale teraz już nie wiem. Nie zdążyłam wtedy screena zrobić.
5.38 zakończone karmienie.4? pisklęta. Edit patrzę na zdjęcia i nie wiem, pisklaki zatopione w zrębkach i trudno ocenić ile ich jest. Zdenka w nocy mocno rolowała, jakby się coś kłuło, ale skorupki nie widziałam. Okaże się przy kolejnym karmieniu.