Nasza, w dalszym ciągu, bezimienna panna z Kwidzyna wpadła ze świeżym łupem do budki. Chyba przejęty od któregoś dorosłego. https://zapodaj.net/plik-QNdlRO0efu
Roboczo nazywaliśmy ją od początku Kruszynka. Potem ktoś zaproponował Fibi - wg mnie, też ładnie, w dodatku krótkie imię i łatwe do wypowiedzenia /gdyby np. za granicą "wyszła za mąż"/ 😄