Nie zdążyłem zrobić screena, ale Draka ma jakieś takie totalnie czarne łapy, jakby w smole je uwaliła. Ale nie zachowuje się dziwnie i nie widać po jej zachowaniu, żeby coś jej dolegało.
Fiber w tym roku sprawuje się wspaniale, kolejny raz po południu siedział długo na jajach i nie chciał zejść od razu po powrocie Draki, po dobrej chwili go dopiero dość bezceremonialnie wyprosiła.
Rok temu też był wspaniały. Dzięki niemu zaczęli inkubację sztucznych jaj by dostać malucha z adopcji :) I bez wątpienia był to najbardziej rozpieszczony (karmiony pod korek przez obu rodziców, że musiał się do ściany odwracać by już nie wsuwali mu nic do dzioba) wacik tamtego sezonu :)
Pierwszy raz Fibera widzę na jajkach:). W ogóle mam wrażenie, że Draka od pierwszego jajka bardzo sobie wysiadywanie wzięła od razu do serca. Chyba, że akurat zawsze tak trafiam przypadkiem, że cały czas siedzi.
Pewnie tak, ale w porównaniu do np. Zazamki, czy Werwy, które pierwsze jajka bardziej wietrzą niż na nich siedzą, to Draka chyba dużo bardziej grzeje. Może ma na rewirze spokojniej, albo taki styl.