Godzina 0:38 Fiber kolację przyniósł.
Draka nie od razu przyjęła. Sama chciała go zjeść. W całości., tak jak sowy myszy połykają Nie udało się, chociaż wiele razy próbowała. W końcu położyła obok piskląt i okryła. Teraz co jakiś czas podziwia piórka jego w ogonie
https://zapodaj.net/images/b7eaeb90f7bad.jpg
Przeleciał Fiber i maluszki okrył. Draka wkrótce wróciła, ale nie wychodziło jej lądowanie na kracie. Trzy razy próbowała od frontu i w końcu po prawej stronie za budką udało jej się przysiąść.
Fiber nie dał się wyprosić z budki, więc jego najpierw chciała karmić. Ten nawet dzioba nie otwierał. Chyba zrozumiała i zaczęła karmić pisklęta. Nawet ładnie jej to szło. Szkoda, że tak szybko zakończyła karmienie.