Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
21 Mar 2026 11:42 · 21 Mar 2026 23:56
#320464 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2467 posts
  • Thank you received 39222
Wanda zniosła trzecie jajo -    21 marca o 11:08

Długo nad nim dumała - pochylała się, liczyła wszystkie jakby niedowierzając 
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wreszcie o 11:22 ułożyła się na jajach -  trochę krzywo, bo przecież  powierzchnia do okrycia wzrosła niespodziewanie   🙂
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
 

Odpoczywała dłuższy czas, a kiedy nabrała sił, zaczęła przerzucać kamyczki - w końcu chyba nadszedł czas szykować porządny dołek 🙂
film
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
21 Mar 2026 23:53 · 22 Mar 2026 01:49
#320490 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2467 posts
  • Thank you received 39222
O 13:32 Czajnik przeleciał niedaleko z łupem (pewnie tym samym, którym Wanda się nie zainteresowała przed zniesieniem jaja). Samiczka go dostrzegła,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


opuściła jaja. Potem było widać przez ułamki sekund sokolą gonitwę i zaraz lądowanie za budką.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Łup został przez Wandę odebrany.
powyższe na filmie  (bardzo szkoda, że podgląd taki zły, bo akcja ciekawa 😕)

Potem Czajnik objawił się na poręczy o 13:37, wszedł do środka. Od razu zagarnął całą trójkę, jakby nic innego w życiu nie robił 😉

O 13:49 na koniec barierki przyleciała Wanda.
Chciała zwolnić Czajnika z obowiązku grzania jaj, ale jemu to się tak spodobało, że z budki wyszedł dopiero o 17:15!!

Na nic zdały się prośby Wandy - on nie zejdzie i już! Samiczka wskoczyła na próg, ciokała, patrzyła wymownie.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Potem znowu stała w oknie przez kilkanaście minut, chciała się położyć, oczy jej się zamykały. A Czajnik przycupnął nad jajami - chyba trochę się obawiał, że zostanie zmuszony do wyjścia. Ale kiedy zobaczył, że Wanda jest delikatna i nie działa zdecydowanie, zaczął sobie poczynać śmielej - położył się powtórnie na jajach i już nie zwracał  na nią uwagi.
Wanda w końcu się poddała - odleciała o 14:51
O 15:23 wróciła pod okno - znowu z nadzieją na zmianę. I znowu nic - Czajnik się nie ruszył!
Wanda przeniosła się na koniec barierki, odleciała o 16:37.
Była z powrotem o 17:12. Wylądowała na poręczy blisko końca i czekała, aż Czajnik sam się domyśli. 
Domyślił się nareszcie (albo sam uznał że trzeba ustąpić, bo noc się zbliża, a noc - jak wszystkie sokoły wiedzą -  należy do mamy a nie taty), zaczął się gramolić i o 17:15 odleciał.
A Wanda w końcu mogła wrócić tam gdzie jest jej miejsce i zrobić to co chciała - zająć się ogrzewaniem swojej trójki.
powyższe na filmie
#320502 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2467 posts
  • Thank you received 39222
Dziś jak zajrzałam na podgląd o piątej już nie zastałam w budce Wandy, tylko grzejącego jaja Czajnika.

O 6:29 przybyła pod okno samiczka. Zaraz wskoczyła do budki. I zmiana przebiegła gładko: trochę porozmawiali, Wanda zajrzała partnerowi w oczy. Może przekonała go tym, że jakieś śniadanie by się przydało 🤔
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


W każdym razie wybył z budki, a ona zajęła miejsce na jajach.

Czajnik wrócił o 6:46 - przykładnie, z drobną przekąską w szponach
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Wanda nie zareagowała (bo to tylko pretekst był 😉) zaraz więc umknął.

O 7:13 przybył znowu z ptaszkiem nieco większym i tym razem Wanda się skusiła.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Zdobycz odebrała na końcu kraty, chwilę tam postała, odleciała o 7:18.

Czajnik stawił się o 7:22. Przyleciał na koniec kraty, zaraz przedreptał do budki i okrył jaja.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
22 Mar 2026 11:38 · 22 Mar 2026 12:39
#320504 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2467 posts
  • Thank you received 39222
Wanda wróciła o 7:40. Wylądowała pod oknem, rzuciła okiem do budki i przeszła na róg barierki. Siedziała tam dłuższy czas, a Czajnik w budce zajmował się przychówkiem.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Około 9:20 widziałam zmianę - i tym razem Czajnik nie oponował. Zastanowił się tylko chwilę, jak ma wyjść, jak Wanda w wejściu stoi, ale szybko sobie poradził

 

Od tej pory Wanda w budce pilnuje jaj, czasem szura kamyczkami, skubie piórka, śpi albo spogląda uważnie
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
22 Mar 2026 23:50 · 23 Mar 2026 00:06
#320531 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2467 posts
  • Thank you received 39222
O 13:16 Czajnik dostarczył dużą zdobycz.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Pokazał ją Wandzie z poręczy pod oknem i zaraz poleciał. Wanda wyszła z budki, popatrzyła na okolicę i udała się za komin - pewnie tam gdzie spiżarnia.

Do jaj wróciła o 13:34.

Widziałam ją jeszcze na pewno, jak leżała w budce około 14:30.
A potem o 16:46 natrafiłam na Czajnika w środku, a Wandę pod oknem.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Chciała pewnie Czajnika wyprosić: odzywała się do niego, rozglądała. On też wydawał pojedyncze piski, ale z jaj nie schodził. Łagodna Wanda przeszła na róg barierki, posiedziała tam, odleciała o 17:12.
Pewnie wtedy zrodził jej się w głowie chytry plan, który za chwilę wprowadziła w życie.
O 17:16 przyleciała pod okno z niewielkim łupem. Przez prawie dziesięć minut podskubywała go, piórowała, wszystko na oczach Czajnika. Kiedy na nic się nie zdały jej zabiegi wywabienia Czajnika z gniazda, odleciała unosząc łup. Wróciła z nim zaraz -  bo a nuż Czajnikowi się odmieniło?
Niestety, samczyk pozostał tak samo niewzruszony
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


 - musiała więc Wanda uznać, że plan nie wypalił i o 17:28 odleciała.
powyższe na filmie

Wróciła pod okno za pół godziny. Gadała do Czajnika przez parę chwil, ale kiedy to nie dawało rezultatu wskoczyła do środka. Wtedy on bardzo szybko dał drapaka.
I Wanda mogła ogarnąć jaja już na noc.
powyższe na filmie
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.388 seconds
Powered by Kunena Forum