Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
05 May 2026 08:38 · 05 May 2026 23:06
#322462 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2616 posts
  • Thank you received 41554
Dzisiaj Wanda poleciała o 4:21, wróciła po kwadransie, stała na poręczy i przysypiała.
O 5:11 znowu zrobiła krótki oblot okolicy, potem ponownie. O 5:16 Czajnik dostarczył na koniec barierki szpaka. Wanda wskoczyła do budki, niecierpliwie wołała. On trochę posiłek przygotował i zaraz dostarczył Wandzie.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Maluchy nie były bardzo niecierpliwe, początkowo jadła trójka z nich, jeden chował się w kącie.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Potem dołączył do rodzeństwa, trochę szyję wyciągał, ale nie wiem czy coś dostał. Potem inny już najedzony przeszedł na koniec, ale właśnie wtedy Wanda przemieściła się z jedzeniem pod ścianę i ten spóźnialski znowu został z tyłu.
O 5:38 Wanda zakończyła karmienie, odleciała na chwilę, po powrocie czyściła dziób o poręcz, stała, znowu przysypiała.
karmienie na filmie

I znowu tak jak wczoraj kursowała: to zajrzała do dzieci, przetrząsnąć resztki, to stała na poręczy i wypatrywała, to odlatywała na krótko.
Raz odleciała nietypowo:  
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
05 May 2026 20:04 · 05 May 2026 23:12
#322475 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2616 posts
  • Thank you received 41554
Czasem pilnowała dzieci w budce 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Przed ósmą znowu weszła do środka skontrolować, czy małemu pod ścianą słońce za bardzo nie dokucza, potem sprawdziła czy pozostałej trójce pod drugą ścianą krzywda się nie dzieje. Postała przy nich. O 8:03 poleciała, wróciła. Jak weszła do środka, dzieci piszczały, pewnie głodne (wtedy już mały przewędrował do rodzeństwa w cień  film  ).
I znowu udała się na poszukiwania ojca, który już dawno powinien coś przynieść do jedzenia.
Po powrocie przetrząsała resztki w budce i długo wyglądała przez okno. 
O 8:53 poleciała i za minutę wróciła z małym, obrobionym ptaszkiem pod szponem. Zaraz dała go dzieciom. Karmienia teraz przeniosły się pod ścianę, tam gdzie maluchy urzędują.
Ptaszek został rozparcelowany w około 10 minut. film

Potem znowu Wanda spoglądała na okolicę z podestu, czasem odlatywała. O 9:50 kiedy właśnie jej nie było, zjawił się na końcu barierki Czajnik. Spoglądał w kierunku okna, ale do dzieci nie wszedł. Za parę chwil przyleciała Wanda.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Postali tak oboje na poręczy, popatrzyli. I po minucie Czajnik się oddalił. Wanda została, zerkała w dół w kierunku komina.
film
Zaraz weszła do budki dalej pilnować dzieci i szukać resztek.

Wanda już chuda jak przecinek: 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
05 May 2026 22:32 · 10 May 2026 23:54
#322483 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 959 posts
  • Thank you received 17386
Nie wiem, kiedy Wanda opuściła budkę, widziałam tylko jak o 10.54 wróciła na barierkę. Stała, rozglądała się, potem zerkała pod podest, a o 11.14 poleciała w dół, pod komin. Później było widać sokoli lot w górze. 

O 11.17 Wanda wróciła przynosząc w szponach gołębia - był chyba świeżo upolowany, jeszcze nie opiórowany. Wanda po chwili odpoczynku wtargała go do budki. Dwa maluchy od razu zaczęły domagać się jedzenia, więc Wanda nawet nie opiórowała łupu tylko od razu zaczęła karmić. Obydwa jadły łapczywie, po kilku minutach dodreptał trzeci.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Potem jeden odszedł, ale zaraz wrócił. Dużo później obudził się maruder z kąta i dopiero wtedy dołączył do reszty. O 11.32 jeden najedzony maluch poszedł do kąta,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


trójka nadal wrzeszczała i pochłaniała kęsy. A mama się spieszyła, żeby napełnić otwarte dzioby.
Po trzech kwadransach karmienia Wanda wyniosła z budki tylko ogryzki. Poleciała z nimi o 12.02, po trzech minutach wróciła i długo odpoczywała w budce, z dziećmi.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
05 May 2026 23:03 · 11 May 2026 00:33
#322485 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 959 posts
  • Thank you received 17386
O 14.26, kiedy to nadal Wanda przebywała z dziećmi w budce, na poręcz przed drzwi przyleciał Czajnik, przynosząc ptaszka na obiad. Wanda wskoczyła na próg, chciała łup przejąć, ale potem, w tym samym czasie, Czajnik przeskoczył na próg, a Wanda na barierkę. Minęli się w locie  . Samczyk zaraz wskoczył do budki, a Wanda za nim. Tam łup odebrała,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


a Czajnik zaraz się ulotnił. 
Wanda rozkarmiła ptaszka do 14.34 (dwóch nieszczęśników męczyło się z dość długimi łapkami,


 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
ale udało się im je wypluć), wyszła na poręcz i trzy minuty później poleciała. Film z mijanki i karmienia
Wróciła o 14.42, później o 14.51 weszła na chwilkę do budki sprawdzić, co u dzieci, ponownie wyszła na poręcz, kogoś zaobserwowała i zaraz odleciała.

A o 15.03 przed wejściem wylądował Czajnik z gołębiem w szponach. Za moment zjawiła się Wanda i łup szybko zabrała. Samczyk usunął się na koniec poręczy, chwilę tak stali,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


potem Czajnik odleciał, a Wanda przeniosła łup do budki i zaczęła karmić. Maluchy jadły obiad ponad 20 minut; kiedy już na namowy nie było chętnych, o 15.26 wyniosła dużą część łupu z budki. Wróciła po dwóch minutach na belkę przed wejściem.

Karmienie dostawą od taty cz. 1
Karmienie dostawą od taty cz. 2
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
#322487 by Bożka

Please Log in or Create an account to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
More
  • 959 posts
  • Thank you received 17386
Około 17.05 samiczka weszła do budki - wyglądało to na sprawdzenie, jak się mają dzieci. Spały, czasem tylko któreś na chwilę się wstawało, ięc iona zaczęła drzemać. 
O 17.40 wyszła z budki na barierkę, i cztery minuty później poleciała. Za chwilę wróciła na koniec poręczy, po trzech minutach przeszła przed drzwi i o 18.49 odleciała.
Wróciła o 18.52 z resztą gołębia podanego na obiad. Karmienie było długie, każde z dzieci coś do zjedzenia dostało, chociaż na początku jadły tylko dwa maluchy. Na końcu jeszcze wszystkie były przy mamie, kiedy łup się skończył. 
O 19.10 Wanda wygrzebała jeszcze skrzydło, które jednak z budki wyniosła i z nim odleciała.
Kolacja z resztek cz. 1
Kolacja z resztek cz. 2

Po dwóch minutach wróciła na poręcz przed wejście. 
O 19.39 jedno z piskląt popiskiwało, więc mama weszła do budki, sprawdziła co u niego, przeszukała resztki i po minucie wyszła na poręcz. 
O 19.54 poleciała nisko pod podest, o 20.09 wróciła, na końcu belki wycierała dziób(może sama coś jadła), po minucie odleciała.
O 20.12 wróciła pod drzwi i była tam do 20.47, kiedy to przeniosła się na próg. Aktualnie siedzi na progu i drzemie.

A Czajnik nie pokazał się tego wieczoru, przynajmniej nam.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.389 seconds
Powered by Kunena Forum