W Dobrej to naprawdę można zawału dostać :) Samica przyleciała z jedzonkiem, a młodych nie ma. Widać było, że rozgląda się nerwowo, szuka, a tu nic. W końcu jeden się objawił, zaczęła karmić i nadal głowa na wszystkie strony, drugiego nie ma. W kamerach też drugiego nigdzie nie było widać. W końcu, jak już miałam stan przedzawałowy, objawiło się królewiątko. Niespiesznie przydreptał, nie wiadomo skąd 😁