Oby, oby, ale chyba czas się przyzwyczajać, że tak będzie coraz częściej. Z roku na rok mamy więcej sokołów w przyrodzie (i to oczywiście cieszy) i musimy uzbroić się w cierpliwość, zacisnąć zęby i obserwować i przyzwyczajać się do nowych porządków w świecie sokolim.
Niza , my już w ostatnich miesiącach zaciskamy zęby i się powoli przyzwyczajamy do nowych porządków w sokolim świecie.....nieokiełznana natura , ze swoimi prawami, nas ostatnio nie rozpieszcza ....takich zmian personalnych w sokolich gniazdach ,nie pamiętają nawet " najstarsi górale " (czytaj FF ) to się już dzieje ...wzrosła populacja i silniejszy , sprytniejszy ,będzie..wygrywał...a my musimy to zaakceptować....
Wzrost zarodka w jaju ptaków rozpoczyna się jeszcze przed zniesieniem jaja, w jajowodzie samicy. Jednak właściwy, szybki rozwój embrionalny następuje dopiero po rozpoczęciu wysiadywania (inkubacji).
kluczowe etapy rozwoju zarodka w jaju: Rozwój wstępny: Zapłodnienie następuje w górnej części jajowodu. Nim jajo zostanie zniesione, zarodek przechodzi pierwsze podziały komórkowe.
Zatrzymanie rozwoju: W momencie zniesienia jaja, w temperaturze otoczenia, rozwój zarodka zostaje wstrzymany (jest on w stanie uśpienia).Wzrost właściwy: Rozpoczyna się, gdy ptak zaczyna wysiadywać jaja, zapewniając odpowiednią temperaturę (ciepło). Tempo rozwoju: Pierwsze 3 dni inkubacji to tworzenie układu krążenia, a od 4. dnia zarodek zaczyna nabierać kształtu (kształt litery „C”) i rozwijają się zaczątki narządów. Zarodki tak szybki nie obumierają. Faktem jest, że najwrażliwsze są pierwsze kilka dni wysiadywania, ale już tego właściwego.
A czy to nie jest tak, że samice są teraz osłabione znoszeniem jaj i młodzież to wykorzystuje, żeby zdobyć partnera i teren ? Łatwiej pokonać taką zmęczoną, czasami głodną i jeszcze zaabsorbowaną inkubacją samicę - to moja obserwacja
Z moich obserwacji wynika, że do tej pory jak takie dzieciaki przylatywały do gniazda to były przeganiane i leciały dalej. Pierwszy raz widzę tak zuchwałą i agresywną gówniarę, która nie odpuszcza i jest bezczelna do tego stopnia, że włazi do środka gdy samica jest w gnieździe. Zastanawia mnie co nią kieruje, u dorosłej samicy jest to silny insykt do wyprowadzenia własnego lęgu a tutaj? Nie wiem...
Zachowanie młodej (ciokanie, ukłony, wypinanie kupra) jak dla mnie wyraźnie wskazywało, że samiec tam był, obawiałam się raczej czy samica też tam jest, bo w zamieszaniu nie widziałam, kto z rezydentów odstraszał młodą na daszku, sądziłam, że to jednak Velio, który chwilę wcześniej zszedł z jajek.
Właśnie o tym pisałam wcześniej, że młoda nęci za Velio, ale usunęłam komentarz bo ja laik jestem i nie chciałam wprowadzać w błąd. Ale też miałam wrażenie, że ona nawołuje samca do wiadomych spraw 🙈
Kiedy doszło do konfrontacji na dachu , Velio siedział na jajkach jeszcze. Uciekł kiedy zaczął się dym. To akurat mam nagrane. Ale może Raktoja będzie miała pełniejszy obraz wydarzeń