W Garwolinie już wszystkie poza klatką. Jeden z dwóch (ten z obr. nr 2), które najszybciej wyleciały wrócił. Pojadł, posiedział i poleciał ponownie.
,
Przed odlotem ostatniego na darmowy posiłek przyleciał jakiś starszak. Pewnie z ubiegłorocznego wsiedlenia. Chyba miał obrączkę 9 HP Ostatni z klatkowych potraktował go jako intruza i przegonił od miski, ale po chwili odleciał i gość po krótkim namyśle skorzystał z zapasów.
https://zapodaj.net/images/4dfb581e95e8a.jpg