Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
07 Mar 2026 21:41 · 07 Mar 2026 21:43
#319801 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2426 posts
  • Thank you received 38564
Przed piętnastą zastałam Wandę na końcu barierki. Długo tak siedziała, czesała piórka, dumała.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
Kilka minut po czwartej dostała prezent od Czajnika. Poskubała go na kracie,
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


śledziła lot partnera. Poleciała o 16:08.

O 16:11 pod oknem zameldował się Czajnik lekko poćwierkując. Postał chwilę, poszedł na koniec kraty (może zobaczyć czy coś z łupu nie zostało).
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Zaraz przeskoczył na poręcz i siedział tam czyniąc toaletę.
Poleciał o 16:31 za komin.
W tej samej minucie przybyła Wanda, zaćwierkała krótko. Przeszła na róg i siedziała tam do 16:56
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
08 Mar 2026 14:09 · 08 Mar 2026 14:10
#319831 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2426 posts
  • Thank you received 38564
Dzisiaj o 5:16 Czajnik przyleciał na koniec kraty. Krótko się odzywał, czekał, przeskoczył na poręcz. Odleciał o 5:33 i za chwilę zjawiła się Wanda pod oknem. Śledziła przeloty, raz Czajnik przeleciał blisko budki.
 


Wanda odleciała o 5:40 i za pół minuty na kracie stawił się Czajnik z prezentem. Kilka chwil głośno zachwalał swoją zdobycz. W końcu Wanda przybyła - wylądowała pod oknem i tutaj czekała na przekazanie. Czajnik miał inny plan, schował się za budką, ale Wanda wciąż czekała, więc zaraz się wychylił. Wymachiwał łupem, ale Wanda nie kwapiła się do odbioru, chciała chyba dostawę pod sam dziób. Wreszcie wypracowali konsensus - trochę on się zbliżył, trochę ona i już prezent wręczony. Wanda ładnie podziękowała Czajnikowi kilkoma dzióbkami i poleciała.



Czajnik został jeszcze przy budce do 5:55 - kręcił sie, był w budce, dwa razy zeskakiwał z progu na poręcz i ciokał.

Kilka minut minęło i o 6:02 zawitała na koniec barierki Wanda. Siedziała na barierce, czyściła pióra, była też na progu. Poleciała o 6;15.
6:40 - 7:13 ponowna wizyta Wandy na końcu barierki.

Za kilka minut przyleciała pod okno i alarmowała. Widać było przelot i na pewno - sądząc po reakcji Wandy - nie był to Czajnik.

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
08 Mar 2026 14:58 · 08 Mar 2026 20:15
#319833 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2426 posts
  • Thank you received 38564
7:46 -8:48 ponownie Wanda; była na końcu barierki, raz zbliżyła się do okna, wróciła na swoje miejsce
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 8:48 zjawił się Czajnik. Wskoczył do budki, głośno ćwierkał w dołku. Potem trochę się pokrzątał. Wychodził na próg, poręcz, wracał do budki i dalej ćwierkał. O9:17 odleciał, po minucie wrócił.
Stał na poręczy, zerkał  z obawą w kamerę, o 9:21 spłoszony poleciał.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


O 9:23 przyleciała pod okno Wanda, kilka minut spędziła w budce. Wyszła na róg, poleciała o 9:36.

O 9:55 zjawiła się ponownie. Raczej się nie odzywała, przeszła na róg, skubała piórka. O 10:04 znowu zaniepokojona zaczęła terkotać patrząc w niebo. Odleciała i zaraz wylądowała na dachu. Przebiegła po nim, dalej pokrzykując. Poleciała o 10:06. film

Po 10 minutach przyleciał Czajnik, też nie był zrelaksowany. Odzywał się, trochę wyglądał z budki, potem z poręczy popatrywał w kierunku kamery. Zasiadł na końcu barierki.
Stąd o 10:25 dostrzegł Wandę  i kiedy ona lądowała na końcu kraty, on już wskakiwał do budki. Przez następne pół godziny trwali w takiej konfiguracji: on czekający i poćwierkujący w środku, ona jak posążek na końcu barierki.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


Od czasu do czasu, kiedy Czajnik się poruszał Wanda kłaniała się, ale zaraz wracała do swojej zadumy. Poleciała o 10:53. Wtedy Czajnik wyskoczył na próg. Siedział do 11:13 i odleciał szerokim łukiem za komin.
#319841 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2426 posts
  • Thank you received 38564
Po południu natrafiłam na Wandę o 13:39: przyleciała z ciokaniem, potem siedziała na końcu barierki przeczesując pióra.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.

 
Odleciała po około kwadransie.
Potem, kilka minut po drugiej para spotkała się w gnieździe film
Czajnik jak zwykle pierwszy dał sygnał do zakończenia konwersacji. Wanda została: najpierw w budce podołkowała, trochę wyglądała. Potem siedziała na rogu, o 14:35 już jej nie było.

Następnie widziałam jeszcze pięć wizyt, wszystkie były Wandy.
Od około 14:40 do 16:16 była dwukrotnie, siedziała głównie na końcu barierki.

O 16:27 przyleciała pod okno z łupem pod szponem. Łup był mały, więc na pewno złowiony przez Czajnika i stanowiący prezent (choć nie natrafiłam na przekazanie na podglądzie). Wanda posiedziała z nim pięć minut i poleciała.  film

Innym razem po przylocie dość długo i czujnie spoglądała w lewo, ale widocznie nie było tam nic niepokojącego, bo popatrzyła jeszcze w górę
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.


i siedziała potem spokojnie dłuższy czas na barierce.

Około 17:40 przyleciała pod okno z ciokaniem, a dołem sokół wykręcił kółko. Wanda przeszła na róg, wytarła sobie dziób o poręcz i zasiadła. Odleciała o 18:02 - późno jak na jej zwyczaje.
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
09 Mar 2026 09:07 · 09 Mar 2026 09:10
#319855 by Manta

Please Log in or Create an account to join the conversation.

przyroda, ludzie
More
  • 2426 posts
  • Thank you received 38564
5:13 - 5:23 pobyt Czajnika
przyleciał na na próg i zaraz wskoczył do budki. Czekał i ćwierkał. Odleciał z końca poręczy za komin.

Wrócił o 5:35. W środku zadołkował, poćwierkał. Za dwie minuty zjawiła się Wanda wskoczyła do niego, porozmawiali kilka chwil. Czajnik poleciał, Wanda niedługo po nim.

O 5:45 była dostawa pierwszego śniadania - Czajnik zaserwował sikorkę. Wanda poskubała łup na końcu poręczy, o 5:48 odleciała. 

O 6:01 wróciła pod okno i za minutę Czajnik zjawił się z drugim śniadaniem, tym razem większym (kos? szpak?). Wanda odebrała łup w budce, wyskoczyła z nim na próg, a Czajnik, który stał na progu wskoczył do budki. Myślał chyba, że Wanda zaraz poleci, ale ona chwilę postała tarasując mu wyjście swoją wielką osobą. Samczyk poskakał to w jedną to w drugą stronę i w końcu znalazł sposób - przeskoczyć Wandę! 
 
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.



Wanda jeszcze popatrzyła za nim w zdumieniu 🙃 (bardzo szkoda, że przez zacinający się podgląd, nie udało się uwiecznić tego skoku na zewnętrznej kamerze - na pewno okazałby się skokiem roku)

O 6:07 Wanda  przyleciała na koniec kraty, po minucie odleciała z rogu barierki.
Moderators: dziuniekCiuciek
Time to create page: 0.373 seconds
Powered by Kunena Forum