Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - Łódź VEOLIA EC3 - 2026

#325587 przez evanelina

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

---
Więcej
  • Posty 400
  • Otrzymane podziękowania 6708
Afrodyta dziś, ponownie zagościła w budce. Nawet drobne przymiarki do dołka poczyniła.

Wyleciała z budki po kilku minutach.

Gdynek też był!
Długo oglądał podłoże albo swoje szpony...
Również podjął próby dołkowania.

Kiedy skończył rozważania, poszedł na zaplecze sprawdzić suchary, a potem, również na piechotę, udał się w stronę włazu.
#325595 przez evanelina

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

---
Więcej
  • Posty 400
  • Otrzymane podziękowania 6708
Afrodytę zauważyłam tuż po 18:00, już się wdzięczyła do kamery.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


I jak zasiadła, to już siedziała. Zmieniła się pogoda, zrobiło się ciemno, a samica tylko się przeciągała...
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Już mi przeszło przez myśl, że zostanie na noc na tej barierce...
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


...ale o 22:00 już jej nie było.
#325626 przez evanelina

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

---
Więcej
  • Posty 400
  • Otrzymane podziękowania 6708
Afrodyta przyniosła na daszek jedzenie. Jak to ona, bardziej dumała nad posiłkiem niż jadła.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Niedługo później dołączył Gdynek, ale zajął się dołkami.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Samiec posiedział chwilę na progu, przeskoczył na obrzeże, po czym postanowił sobie pójść.
Kiedy Afrodyta zabrała się za jedzenie, rozległ się wrzask i nastąpił atak na ułówkę...

Ekologus zabrał jedzenie i niezwłocznie się oddalił.

Afrodyta wyczyściła dziób i siedziała sobie dalej na daszku...
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.

...już bez posiłku.
 
#325653 przez evanelina

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

---
Więcej
  • Posty 400
  • Otrzymane podziękowania 6708
Wczoraj, wieczorem na nocleg wprosił się gruszek.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.

(Zwracam uwagę na powyższe ujęcie. Pierwsza kamera przybliżała delikwenta i okazało się, że kamerka emituje światło 😁.)
Gruszek siedział na podeście jeszcze dziś o 6:00, a okoliczności jego zniknięcia nie widziałam...

Przed 8:00 zastałam Ekologusa ze śniadaniem na podeście.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Jadł długo, aż w końcu zostawił resztki i odleciał.
Byłam przekonana, że po resztki zgłosi się Gdynek, ale nikt się nie pojawił.

Już po południu, Ekologus zjawił się ponownie. Zabrał swój posiłek na zaplecze.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Jadł przez chwilę i się ulotnił.
 
#325659 przez evanelina

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

---
Więcej
  • Posty 400
  • Otrzymane podziękowania 6708
 O 6:30, Gdynek siedział przez chwilę przed budką.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Około 10:00 Afrodyta pokazała się z posiłkiem.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Trochę jadła, trochę dumała, rozglądała się za kimś.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Aż w południe, w odwiedziny wpadł Gdynek. Tym razem nie był zainteresowany resztkami, wszedł do budki.

Przeskoczył na barierkę, wrócił na podest po jakiegoś suchara i poszedł sobie na zaplecze. Stamtąd odleciał.

Afrodyta kontynuowała posiłek na daszku. 
Po kolejnej godzinie, Gdynek przypomniał sobie, że jak resztki, to jego. Zabrał samicy to co jeszcze zostało.

Samica wyczyściła dziób i siedziała dalej.

 
Moderatorzy: Ciuciek, dziuniek
Czas generowania strony: 0.339 s.
Zasilane przez Forum Kunena