Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#319325
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2397
- Otrzymane podziękowania 38109
Dziś rano Czajnik zjawił się i czekał na Wandę podobnie jak wczoraj.
Ona odpowiedziała na wezwanie, pokazała że jest - ale tym razem z dachu. Za jakiś czas przyleciała do niego trochę bliżej, ale progu nie przekroczyła: porozmawiali chwilę - on w środku, ona w oknie film
Nie była Wanda bardzo wylewna, ale nie zraża to Czajnika, a nawet może pobudza do większych starań 😉, bo dziś zaserwował partnerce śniadanie! Ona chętnie skorzystała, łup odebrała i odleciała z nim.
Za jakiś czas, około siódmej ponownie zobaczyłam ją przy budce.
Był to początek jej wyjątkowo długiego pobytu - zajrzała do środka, przysiadła na progu, ale głównie siedziała na rogu barierki i czyściła pióra.
Wyglądało, że pilnowała budki, bo około ósmej ktoś chyba naruszył ich przestrzeń nad kominem.
Przyleciał Czajnik z alarmem i oboje poruszeni śledzili niebo. Czajnik odleciał na chwilę, może pogonić intruza. Wrócił jeszcze i zaraz znowu pomknął.
Intruz na Wrotkowie?
O 10:32 Wanda wciąż trwała na straży, około 11 już jej nie było.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ona odpowiedziała na wezwanie, pokazała że jest - ale tym razem z dachu. Za jakiś czas przyleciała do niego trochę bliżej, ale progu nie przekroczyła: porozmawiali chwilę - on w środku, ona w oknie film
Nie była Wanda bardzo wylewna, ale nie zraża to Czajnika, a nawet może pobudza do większych starań 😉, bo dziś zaserwował partnerce śniadanie! Ona chętnie skorzystała, łup odebrała i odleciała z nim.
Za jakiś czas, około siódmej ponownie zobaczyłam ją przy budce.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Był to początek jej wyjątkowo długiego pobytu - zajrzała do środka, przysiadła na progu, ale głównie siedziała na rogu barierki i czyściła pióra.
Wyglądało, że pilnowała budki, bo około ósmej ktoś chyba naruszył ich przestrzeń nad kominem.
Przyleciał Czajnik z alarmem i oboje poruszeni śledzili niebo. Czajnik odleciał na chwilę, może pogonić intruza. Wrócił jeszcze i zaraz znowu pomknął.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Intruz na Wrotkowie?
O 10:32 Wanda wciąż trwała na straży, około 11 już jej nie było.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-02-24 21:45 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-02-24 13:32:41
kleks
2026-02-24 14:17:28
elik
2026-02-24 10:01:36
raktoja
2026-02-24 21:14:51
awas
2026-02-24 19:08:36
Inspe
2026-02-25 18:52:35
Gawi
2026-02-24 10:20:03
Bożka
2026-02-24 15:45:29
Czartusia
2026-02-24 11:55:03
Kysza 09
2026-02-24 09:47:59
elas59
2026-02-24 11:25:42
Efa
2026-02-24 19:30:08
ewelin2212
2026-02-24 21:53:58
Guernsey2007
2026-02-24 18:48:26
IzaEs
2026-02-24 21:40:15
Fryckowa2008
2026-02-24 14:03:28
tureczka
2026-02-24 12:55:03
evanelina
2026-02-24 10:49:52
#319348
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 850
- Otrzymane podziękowania 15714
Po południu udało się natrafić na dwie wizyty Czajnika:
O 16:54, kiedy siedział na progu.
Za dwie minuty odleciał.
O 17:07, kiedy przyleciał na próg i przez chwilę pokrzykiwał.
Potem ucichł, rozglądał się, a po minucie przeskoczył na poręcz i udał się na jej koniec. Najpierw interesowało go coś w górze, potem zajął się toaletą piór, a następnie obserwował okolicę.
Odleciał o 17.28.
O 16:54, kiedy siedział na progu.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Za dwie minuty odleciał.
O 17:07, kiedy przyleciał na próg i przez chwilę pokrzykiwał.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Potem ucichł, rozglądał się, a po minucie przeskoczył na poręcz i udał się na jej koniec. Najpierw interesowało go coś w górze, potem zajął się toaletą piór, a następnie obserwował okolicę.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Odleciał o 17.28.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
kleks
2026-02-25 18:26:40
elik
2026-02-25 05:45:53
Gawi
2026-02-25 01:14:57
Manta
2026-02-25 16:50:44
Czartusia
2026-02-25 19:20:57
Kysza 09
2026-02-25 09:29:36
elas59
2026-02-25 13:08:21
ewelin2212
2026-02-25 07:39:45
IzaEs
2026-02-25 06:46:45
Fryckowa2008
2026-02-25 12:40:31
evanelina
2026-02-24 22:32:36
#319361
przez Inspe
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
---
Mniej
Więcej
- Posty 1029
- Otrzymane podziękowania 15568
25.02.2026
Było poranne spotkanie w budce Czajnika z samicą z Niemiec. Śmiałe dzióbki ze strony samicy.
film udotępniła Violetta Stowarzyszenie "Sokół "
Było poranne spotkanie w budce Czajnika z samicą z Niemiec. Śmiałe dzióbki ze strony samicy.
film udotępniła Violetta Stowarzyszenie "Sokół "
Za ten wpis podziękowali
elik
2026-02-25 11:59:08
Gawi
2026-02-25 09:17:20
Manta
2026-02-25 16:51:12
Iwona65
2026-02-25 19:09:40
Bożka
2026-02-25 17:51:49
Dorcia
2026-02-25 09:04:52
Kysza 09
2026-02-25 09:29:53
elas59
2026-02-25 13:08:51
IzaEs
2026-02-25 11:06:33
Fryckowa2008
2026-02-25 12:41:27
evanelina
2026-02-25 18:33:53
#319379
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2397
- Otrzymane podziękowania 38109
Czajnik przyleciał dziś z rana o 5:43. Wołał, potem zasiadł na progu, podkulił nogę i czekał z lekkim poćwierkiwaniem. Zeskoczył na poręcz, wrócił na próg, odleciał o 5:55.
W tej samej minucie zjawiła się Wanda. Też nawoływała, kręciła się, robiła obroty, zerkała na komin.
O 6:24 z ciokaniem weszła do budki - chyba myślała, że Czajnik da się zaprosić. Za kilka minut poleciała się z nim spotkać - wróciła o 6:40, wpadła znowu do budki. Czajnika widać było w dole, ale znowu się nie zjawił. film
Wanda została jeszcze na progu, siedziała na pewno do 7:32, 10 minut później już jej nie było.
Pojawił się za to Czajnik i dołkował w budce. Potem z progu oczekiwał na Wandę i doczekał się - o spotkaniu o 8:23 pisze Inspe powyżej.
Wanda boi się swojego odbicia w kamerze film
W tej samej minucie zjawiła się Wanda. Też nawoływała, kręciła się, robiła obroty, zerkała na komin.
O 6:24 z ciokaniem weszła do budki - chyba myślała, że Czajnik da się zaprosić. Za kilka minut poleciała się z nim spotkać - wróciła o 6:40, wpadła znowu do budki. Czajnika widać było w dole, ale znowu się nie zjawił. film
Wanda została jeszcze na progu, siedziała na pewno do 7:32, 10 minut później już jej nie było.
Pojawił się za to Czajnik i dołkował w budce. Potem z progu oczekiwał na Wandę i doczekał się - o spotkaniu o 8:23 pisze Inspe powyżej.
Wanda boi się swojego odbicia w kamerze film
Za ten wpis podziękowali
kleks
2026-02-25 18:26:25
Inspe
2026-02-25 18:56:50
Iwona65
2026-02-25 19:09:56
Bożka
2026-02-25 17:52:09
Kysza 09
2026-02-25 17:43:13
evanelina
2026-02-25 18:33:58
#319380
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 850
- Otrzymane podziękowania 15714
Przed południem, o 11.35 zastałam Czajnika na progu budki; odzywał się i kogoś obserwował. W górze dało się zauwaqżyć sokoli przelot.
Przez zacinający się ciągle przekaz obserwuje się z przerwami, więc o 11.40 zobaczytłam samczyka już na poręczy, a po minucie już nie widziałam go przy budce .
Zastałam go znów o 12.26, tym razem na barierce. Za chwilę wskoczył na próg i ... znów nie widziałam jego odlotu.
Natomiast o 16.06 zastałam dla odmiany Wandę - siedziała na końcu barierki, rozglądała się. Około 16.18 musiała gdzieś zobaczyć Czajnika, bo podreptała do wejścia i wskoczyła na próg. Nie pojawił się, więc po dwóch minutach podleciała z progu.
dodam fotki
Przez zacinający się ciągle przekaz obserwuje się z przerwami, więc o 11.40 zobaczytłam samczyka już na poręczy, a po minucie już nie widziałam go przy budce .
Zastałam go znów o 12.26, tym razem na barierce. Za chwilę wskoczył na próg i ... znów nie widziałam jego odlotu.
Natomiast o 16.06 zastałam dla odmiany Wandę - siedziała na końcu barierki, rozglądała się. Około 16.18 musiała gdzieś zobaczyć Czajnika, bo podreptała do wejścia i wskoczyła na próg. Nie pojawił się, więc po dwóch minutach podleciała z progu.
dodam fotki
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Za ten wpis podziękowali
kleks
2026-02-25 18:26:18
Inspe
2026-02-25 18:57:54
Iwona65
2026-02-25 19:10:10
Kysza 09
2026-02-25 18:26:19
evanelina
2026-02-25 18:34:05
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.364 s.




