Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-10-09 22:11 · 2026-10-10 14:54
#325844 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2921
  • Otrzymane podziękowania 45631
Dzisiaj Wanda postanowiła wynagrodzić obserwatorom ten dłuugi czas nieobecności ( nie było jej 10 dni). 
Przez cały dzień pojawiała się na podglądzie wielokrotnie; przesiadywała na progu, na poręczy, gościła w budce, nawoływała, pokrzykiwała i podśpiewywała. 
Oboje z Czajnikiem nie mogli się nacieszyć swoją obecnością: spotykali się w budce kilka razy i witali czule. 🙂

Oto chronologicznie dzisiejsze sokole wizyty: 

Kwadrans po ósmej widoczne były przeloty i za chwilę na poręczy wylądowała Wanda. Nie odzywała się, tylko żywo spoglądała do góry, na boki. 
Długo tak lustrowała okolicę. O 9 weszła do budki, zakrzątnęła się. O 9:10 odleciała. film

Po 5 minutach wróciła - przybyła na koniec kraty, wytarła dziób o poręcz (chciała chyba doprowadzić się do porządku, bo wróciła jakaś taka zmierzwiona i z brudnym dziobem).
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Znowu rozglądała się wokół przez dłuższy czas. Za chwilę ponownie odwiedziła budkę (wcześniej oczywiście uważnie ją obejrzała),
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


 dołkowała
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


i stąd też patrzyła na zewnątrz. Po minucie wyszła na próg.
powtórna wizyta Wandy

Wydaje się, że siedziała tam aż do odlotu o 11:05.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-10-09 22:43 · 2026-10-10 00:43
#325846 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 1046
  • Otrzymane podziękowania 18535
Tak, dziś zarówno Czajnik, jak i my, obserwatorzy, niezmiernie ucieszyliśmy się z powrotu Wandy. Jak dobrze widzieć ich znów razem przy wrotkowskim gnieździe  .

11.10 - 12.00 wizyta Wandy
Wanda wylądowała na końcu barierki, rozglądała się. Przemieściła się później na próg, skąd później odleciała.

Około 12.18 spotkanie Wandy i Czajnika, z którego filmik zamieszczony jest przez tarodo dwa posty wyżej. 

12.54 - 13.03 wizyta Wandy
Wanda przyleciała na poręcz głośno ciokając, obserwowała górę komina. Za chwilę, nadal głośno się odzywając, udała się do budki. Zaraz jednak wróciła na próg, nadal ciokała, zerkając pod podest.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Musiała gdzieś widzieć Czajnika i usilnie chciała go znów zwabić do budki na spotkanie . Około 13-tej przeskoczyła na barierkę, przeszła na jej koniec. Zaraz jednak wróciła przed wejście. Oddaliła się skacząc w dół.

13.04 spotkanie Czajnika i Wandy
Pierwszy stawił się Czajnik przed drzwi budki, a zaraz za nim  podążała Wanda, która wylądowała na belce nieco dalej. Już wtedy krzyku było co nie miara  .
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Samczyk zaraz wparował do budki, Wanda oczywiście za nim. Spotkanie było głośne, ukłony niskie - widać, że stęsknili się za sobą.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Nawet, jak Czajnik szykował się już do opuszczenia budki, Wanda mu to skutecznie utrudniała  .  Po minucie jednak znalazł sposób i odleciał, a Wanda ciokając przeniosła się na próg, a po dłuższej chwili na barierkę, skąd odleciała.
 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-10-10 00:23 · 2026-10-10 00:47
#325847 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 1046
  • Otrzymane podziękowania 18535
13.15 - 13.31 wizyta Wandy
Wanda wylądowała przed wejściem i zaraz udała się do budki. Po chwili wróciła na barierkę i przeszła na jej koniec, Krótko poobserwowała komin, wróciła na próg,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


poczyściła pióra i z progu odleciała.

Potem, o 13.52 widać było w oddali dwa sokole przeloty.

14.54 - 15.02 wizyta Wandy
Przyleciała ciokając na koniec belki,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


rozejrzała się, a potem zniknęła na krótko za budką. Wróciła na barierkę, poobserwowała i odleciała dając nura w dół.

15.04 - 15.13 wizyta Wandy
Wanda wylądowała przed wejściem, wskoczyła na próg i po chwili weszła do budki. Nie zabawiła długo w środku, wróciła na próg,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


potem na barierkę, postała rozglądając się, po czym odleciała.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-10-10 01:04 · 2026-10-10 14:31
#325848 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2921
  • Otrzymane podziękowania 45631
Nie był to jeszcze koniec odwiedzin rezydentów - oni wręcz zaczęli się dopiero rozkręcać 😉

W dwie minuty po odlocie Wandy przybył Czajnik - pewnie go zaprosiła na kolejne dzisiaj spotkanie, bo wylądowała chwilę po nim i zaraz w budce sobie żywiołowo pokonwersowali.
Po odlocie Czajnika Wanda jeszcze cicho się odzywała, potem wyszła na zewnątrz i siedziała na poręczy do 15:41.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.




Wróciła po 9 minutach z pokrzykiwaniem. Potem siedziała i czyściła sobie piórka.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Coś jeszcze miała do powiedzenia spoglądając w dół. 
Za jakiś czas znowu się uaktywniła: zaczęła ciokać, dwukrotnie wchodziła do budki zapraszając. Zaraz ulokowała się na progu i  nadal się odzywała patrząc w dół. Odleciała o 17:03.

Wróciła po 20 minutach z ciokaniem i do 17:42 siedziała na rogu skubiąc piórka.

Pewnie znowu poleciała po partnera, bo przecież nie nagadali się jeszcze 😉
Minutę potem partner się posłusznie stawił - wskoczył na próg, zaraz pojawiła się Wanda i kontynuowali swoje opowieści; najpierw przez próg, potem w środku.
Po odlocie Czajnika Wanda za kilka chwil wyszła na próg, odzywała się jeszcze.
Posiedziała tak 10 minut i o 17:54 odleciała.

powyższe na filmie

I to był wreszcie koniec dzisiejszych wizyt. Przyjemnie było obserwować, jak się pięknie ta sokola para  wita po długim niewidzeniu.
Chyba po takim maratonie będzie im się dobrze spało  🙃
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-10-10 19:15 · 2026-10-11 00:36
#325855 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2921
  • Otrzymane podziękowania 45631
Zapewne sokoły wyspały się należycie, bo już wczesnym rankiem rozpoczęły aktywność. 
Ja zobaczyłam Wandę o 5:46 siedzącą na progu, ale - według informacji z fb - spotkanie pary odbyło się już o 5:29.

Potem Wanda o 6:04 poleciała, żeby zaprosić Czajnika na kolejne. Już za minutę on lądował, ona zaraz za nim. Pogadali przez próg, Wanda zaraz umilkła, a Czajnik wciąż się odzywał. Ona w końcu o 6:09 odleciała, a Czajnik - nie przestając mówić (choć już mniej intensywnie) - wyszedł na próg, potem na poręcz. Patrzył do góry, za siebie (bo siedział przodem do budki).
Wreszcie zabrał się za toaletę.
O 6:26 coś krótko prześledził na niebie i pośpiesznie odleciał.
poranne pogaduszki

Okazało się, że tym razem to on poleciał zaprosić Wandę na spotkanie. 
Wrócił po minucie, wpadł od razu do budki, a Wanda przybyła chwilę po nim. Zatrzymała się na poręczy, zaraz wskoczyła do partnera. Pewnie były dzióbki, ale niestety niewidoczne, bo dziś cam2 nie działa.
Porozmawiali pół minuty, Czajnik poleciał, Wanda jeszcze chwilę pogadała, zaraz wyszła na poręcz. I tym razem to ona dostrzegła jakiś interesujący przelot i odleciała w pośpiechu.
następne spotkanie

O 8:01 Wanda przyleciała z ciokaniem pod okno, patrzyła przez kratę w dół. Potem zajęła się toaletą: najpierw na poręczy,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


potem przeniosła się na próg. O 9:02 weszła do środka, dołkowała, nagarniała piórka czy żwirek z podłoża. Po 2 minutach coś ją za oknem zainteresowało, wyszła na próg. Wtedy było widać, że ma krew na brzuchu.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 9:08 zeskoczyła na poręcz, zaraz odleciała.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.381 s.
Zasilane przez Forum Kunena