Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#325844
by Manta
Please Log in or Create an account to join the conversation.
przyroda, ludzie
Less
More
- 2919 posts
- Thank you received 45599
Dzisiaj Wanda postanowiła wynagrodzić obserwatorom ten dłuugi czas nieobecności ( nie było jej 10 dni).
Przez cały dzień pojawiała się na podglądzie wielokrotnie; przesiadywała na progu, na poręczy, gościła w budce, nawoływała, pokrzykiwała i podśpiewywała.
Oboje z Czajnikiem nie mogli się nacieszyć swoją obecnością: spotykali się w budce kilka razy i witali czule. 🙂
Oto chronologicznie dzisiejsze sokole wizyty:
Kwadrans po ósmej widoczne były przeloty i za chwilę na poręczy wylądowała Wanda. Nie odzywała się, tylko żywo spoglądała do góry, na boki.
Długo tak lustrowała okolicę. O 9 weszła do budki, zakrzątnęła się. O 9:10 odleciała.
Po 5 minutach wróciła - przybyła na koniec kraty, wytarła dziób o poręcz (chciała chyba doprowadzić się do porządku, bo wróciła jakaś taka zmierzwiona i z brudnym dziobem).
Znowu rozglądała się wokół przez dłuższy czas. Za chwilę ponownie odwiedziła budkę, dołkowała i stąd też patrzyła na zewnątrz. Po minucie wyszła na próg i wydaje się, że siedziała tam aż do odlotu o 11:05.
Przez cały dzień pojawiała się na podglądzie wielokrotnie; przesiadywała na progu, na poręczy, gościła w budce, nawoływała, pokrzykiwała i podśpiewywała.
Oboje z Czajnikiem nie mogli się nacieszyć swoją obecnością: spotykali się w budce kilka razy i witali czule. 🙂
Oto chronologicznie dzisiejsze sokole wizyty:
Kwadrans po ósmej widoczne były przeloty i za chwilę na poręczy wylądowała Wanda. Nie odzywała się, tylko żywo spoglądała do góry, na boki.
Długo tak lustrowała okolicę. O 9 weszła do budki, zakrzątnęła się. O 9:10 odleciała.
Po 5 minutach wróciła - przybyła na koniec kraty, wytarła dziób o poręcz (chciała chyba doprowadzić się do porządku, bo wróciła jakaś taka zmierzwiona i z brudnym dziobem).
Znowu rozglądała się wokół przez dłuższy czas. Za chwilę ponownie odwiedziła budkę, dołkowała i stąd też patrzyła na zewnątrz. Po minucie wyszła na próg i wydaje się, że siedziała tam aż do odlotu o 11:05.
Last edit: 09 Oct 2026 22:38 by Manta.
The following user(s) said Thank You
Gawi
2026-10-09 21:28:52
Bożka
2026-10-09 20:43:48
radan
2026-10-10 04:47:21
evanelina
2026-10-10 04:42:51
#325846
by Bożka
Please Log in or Create an account to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Less
More
- 1045 posts
- Thank you received 18520
Tak, dziś zarówno Czajnik, jak i my, obserwatorzy, niezmiernie ucieszyliśmy się z powrotu Wandy. Jak dobrze widzieć ich znów razem przy wrotkowskim gnieździe
.
11.10 - 12.00 wizyta Wandy
Wanda wylądowała na końcu barierki, rozglądała się. Przemieściła się później na próg, skąd później odleciała.
Około 12.18 spotkanie Wandy i Czajnika, z którego filmik zamieszczony jest przez tarodo dwa posty wyżej.
12.54 - 13.03 wizyta Wandy
Wanda przyleciała na poręcz głośno ciokając, obserwowała górę komina. Za chwilę, nadal głośno się odzywając, udała się do budki. Zaraz jednak wróciła na próg, nadal ciokała, zerkając pod podest.
Musiała gdzieś widzieć Czajnika i usilnie chciała go znów zwabić do budki na spotkanie . Około 13-tej przeskoczyła na barierkę, przeszła na jej koniec. Zaraz jednak wróciła przed wejście. Oddaliła się skacząc w dół.
13.04 spotkanie Czajnika i Wandy
Pierwszy stawił się Czajnik przed drzwi budki, a zaraz za nim podążała Wanda, która wylądowała na belce nieco dalej. Już wtedy krzyku było co nie miara .
Samczyk zaraz wparował do budki, Wanda oczywiście za nim. Spotkanie było głośne, ukłony niskie - widać, że stęsknili się za sobą.
Nawet, jak Czajnik szykował się już do opuszczenia budki, Wanda mu to skutecznie utrudniała . Po minucie jednak znalazł sposób i odleciał, a Wanda ciokając przeniosła się na próg, a po dłuższej chwili na barierkę, skąd odleciała.
11.10 - 12.00 wizyta Wandy
Wanda wylądowała na końcu barierki, rozglądała się. Przemieściła się później na próg, skąd później odleciała.
Około 12.18 spotkanie Wandy i Czajnika, z którego filmik zamieszczony jest przez tarodo dwa posty wyżej.
12.54 - 13.03 wizyta Wandy
Wanda przyleciała na poręcz głośno ciokając, obserwowała górę komina. Za chwilę, nadal głośno się odzywając, udała się do budki. Zaraz jednak wróciła na próg, nadal ciokała, zerkając pod podest.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Musiała gdzieś widzieć Czajnika i usilnie chciała go znów zwabić do budki na spotkanie . Około 13-tej przeskoczyła na barierkę, przeszła na jej koniec. Zaraz jednak wróciła przed wejście. Oddaliła się skacząc w dół.
13.04 spotkanie Czajnika i Wandy
Pierwszy stawił się Czajnik przed drzwi budki, a zaraz za nim podążała Wanda, która wylądowała na belce nieco dalej. Już wtedy krzyku było co nie miara .
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Samczyk zaraz wparował do budki, Wanda oczywiście za nim. Spotkanie było głośne, ukłony niskie - widać, że stęsknili się za sobą.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Nawet, jak Czajnik szykował się już do opuszczenia budki, Wanda mu to skutecznie utrudniała . Po minucie jednak znalazł sposób i odleciał, a Wanda ciokając przeniosła się na próg, a po dłuższej chwili na barierkę, skąd odleciała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
Last edit: 10 Oct 2026 00:43 by Bożka.
The following user(s) said Thank You
Gawi
2026-10-09 21:29:02
Manta
2026-10-09 21:08:11
radan
2026-10-10 04:47:06
AgaGw
2026-10-09 21:45:51
evanelina
2026-10-10 04:43:02
#325847
by Bożka
Please Log in or Create an account to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Less
More
- 1045 posts
- Thank you received 18520
13.15 - 13.31 wizyta Wandy
Wanda wylądowała przed wejściem i zaraz udała się do budki. Po chwili wróciła na barierkę i przeszła na jej koniec, Krótko poobserwowała komin, wróciła na próg,
poczyściła pióra i z progu odleciała.
Potem, o 13.52 widać było w oddali dwa sokole przeloty.
14.54 - 15.02 wizyta Wandy
Przyleciała ciokając na koniec belki,
rozejrzała się, a potem zniknęła na krótko za budką. Wróciła na barierkę, poobserwowała i odleciała dając nura w dół.
15.04 - 15.13 wizyta Wandy
Wanda wylądowała przed wejściem, wskoczyła na próg i po chwili weszła do budki. Nie zabawiła długo w środku, wróciła na próg,
potem na barierkę, postała rozglądając się, po czym odleciała.
Wanda wylądowała przed wejściem i zaraz udała się do budki. Po chwili wróciła na barierkę i przeszła na jej koniec, Krótko poobserwowała komin, wróciła na próg,
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
poczyściła pióra i z progu odleciała.
Potem, o 13.52 widać było w oddali dwa sokole przeloty.
14.54 - 15.02 wizyta Wandy
Przyleciała ciokając na koniec belki,
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
rozejrzała się, a potem zniknęła na krótko za budką. Wróciła na barierkę, poobserwowała i odleciała dając nura w dół.
15.04 - 15.13 wizyta Wandy
Wanda wylądowała przed wejściem, wskoczyła na próg i po chwili weszła do budki. Nie zabawiła długo w środku, wróciła na próg,
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
potem na barierkę, postała rozglądając się, po czym odleciała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
Last edit: 10 Oct 2026 00:47 by Bożka.
The following user(s) said Thank You
Manta
2026-10-09 22:24:28
radan
2026-10-10 04:46:54
evanelina
2026-10-10 04:43:13
#325848
by Manta
Please Log in or Create an account to join the conversation.
przyroda, ludzie
Less
More
- 2919 posts
- Thank you received 45599
Nie był to jeszcze koniec odwiedzin rezydentów - oni wręcz zaczęli się dopiero rozkręcać 😉
W dwie minuty po odlocie Wandy przybył Czajnik - pewnie go zaprosiła na kolejne dzisiaj spotkanie, bo wylądowała chwilę po nim i zaraz w budce sobie żywiołowo pokonwersowali.
Po odlocie Czajnika Wanda jeszcze cicho się odzywała, potem wyszła na zewnątrz i siedziała na poręczy do 15:41.
Wróciła po 9 minutach z pokrzykiwaniem. Potem siedziała i czyściła sobie piórka. Coś jeszcze miała do powiedzenia spoglądając w dół.
Za jakiś czas znowu się uaktywniła: zaczęła ciokać, dwukrotnie wchodziła do budki zapraszając. Zaraz ulokowała się na progu i nadal się odzywała patrząc w dół. Odleciała o 17:03.
Wróciła po 20 minutach z ciokaniem i do 17:42 siedziała na rogu skubiąc piórka.
Poewnie znowu poleciała po partnera, bo przecież nie nagadali się jeszcze 😉
Minutę potem partner się posłusznie stawił - wskoczył na próg, zaraz pojawiła się Wanda i kontynuowali swoje opowieści; najpierw przez próg, potem w środku.
Po odlocie Czajnika Wanda za kilka chwil wyszła na próg, odzywała się jeszcze.
Posiedziała tak 10 minut i o 17:54 odleciała.
I to był wreszcie koniec dzisiejszych wizyt. Przyjemnie było obserwować, jak się pięknie ta sokola para wita po długim niewidzeniu.
Chyba po takim maratonie będzie im się dobrze spało 🙃
W dwie minuty po odlocie Wandy przybył Czajnik - pewnie go zaprosiła na kolejne dzisiaj spotkanie, bo wylądowała chwilę po nim i zaraz w budce sobie żywiołowo pokonwersowali.
Po odlocie Czajnika Wanda jeszcze cicho się odzywała, potem wyszła na zewnątrz i siedziała na poręczy do 15:41.
Wróciła po 9 minutach z pokrzykiwaniem. Potem siedziała i czyściła sobie piórka. Coś jeszcze miała do powiedzenia spoglądając w dół.
Za jakiś czas znowu się uaktywniła: zaczęła ciokać, dwukrotnie wchodziła do budki zapraszając. Zaraz ulokowała się na progu i nadal się odzywała patrząc w dół. Odleciała o 17:03.
Wróciła po 20 minutach z ciokaniem i do 17:42 siedziała na rogu skubiąc piórka.
Poewnie znowu poleciała po partnera, bo przecież nie nagadali się jeszcze 😉
Minutę potem partner się posłusznie stawił - wskoczył na próg, zaraz pojawiła się Wanda i kontynuowali swoje opowieści; najpierw przez próg, potem w środku.
Po odlocie Czajnika Wanda za kilka chwil wyszła na próg, odzywała się jeszcze.
Posiedziała tak 10 minut i o 17:54 odleciała.
I to był wreszcie koniec dzisiejszych wizyt. Przyjemnie było obserwować, jak się pięknie ta sokola para wita po długim niewidzeniu.
Chyba po takim maratonie będzie im się dobrze spało 🙃
Last edit: 10 Oct 2026 01:12 by Manta.
The following user(s) said Thank You
Bożka
2026-10-09 23:19:43
radan
2026-10-10 04:46:46
evanelina
2026-10-10 04:43:25
Moderators: dziuniek, Ciuciek
Time to create page: 0.344 seconds
