Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#325153
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2857
- Otrzymane podziękowania 44933
Dzisiaj wczesnym rankiem Wanda trzy razy meldowała się na podglądzie z zaproszeniem dla Czajnika. Ciokała, czekała, za drugim i trzecim razem wchodziła do budki i stąd wypatrywała, podszykowując dołek.
Jej pobyty:
4:44 - 4:55
5:08 - 5:16
5:40 - 5:43
Około 5:50 ktoś przysiadł na huśtawce na parę chwil, ale nie wiadomo kto - na pewno był rudy (ale w porannym słońcu wszystkie sokoły małe i duże pobłyskują na rudo)
Jej pobyty:
4:44 - 4:55
5:08 - 5:16
5:40 - 5:43
Około 5:50 ktoś przysiadł na huśtawce na parę chwil, ale nie wiadomo kto - na pewno był rudy (ale w porannym słońcu wszystkie sokoły małe i duże pobłyskują na rudo)
Zmienione 2026-08-29 00:51 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-08-29 10:14:09
awas
2026-08-28 10:47:15
Gawi
2026-08-29 05:14:16
anika
2026-08-28 07:14:10
xand
2026-08-28 21:10:38
Bożka
2026-08-28 18:29:20
Baszka
2026-08-30 04:55:37
ElenG
2026-08-29 06:39:06
#325154
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2857
- Otrzymane podziękowania 44933
Wanda zapraszała, zapraszała i wreszcie Czajnik się zdecydował, tyle że partnerki już nie było.
Przyleciał o 6:09 pod okno cioknął głośno raz i drugi. Postał w budce, popatrzył. Po 2 minutach wyszedł na koniec barierki i skoczył pionowo w dół.
Wanda odnalazła się o pół godzinie.
Przyleciała o 6:43 pod okno z ciokaniem, potem czekała w budce.
W pewnym momencie zaciokała głośniej - bo Czajnik (na pewno on) przysiadł na pręcie pod podestem.
Wanda wyszła, popatrzyła w dół, zawołała przeciągle, za minutę poleciała.
Jakoś zabrakło woli do ze strony Czajnika do wspólnych spacerów, bo został jeszcze do 7:06 - wtedy odleciał.
Przyleciał o 6:09 pod okno cioknął głośno raz i drugi. Postał w budce, popatrzył. Po 2 minutach wyszedł na koniec barierki i skoczył pionowo w dół.
Wanda odnalazła się o pół godzinie.
Przyleciała o 6:43 pod okno z ciokaniem, potem czekała w budce.
W pewnym momencie zaciokała głośniej - bo Czajnik (na pewno on) przysiadł na pręcie pod podestem.
Wanda wyszła, popatrzyła w dół, zawołała przeciągle, za minutę poleciała.
Jakoś zabrakło woli do ze strony Czajnika do wspólnych spacerów, bo został jeszcze do 7:06 - wtedy odleciał.
Zmienione 2026-08-29 00:53 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-08-29 10:14:38
awas
2026-08-28 10:47:25
Gawi
2026-08-28 07:43:25
anika
2026-08-28 09:57:46
xand
2026-08-28 21:10:30
Bożka
2026-08-28 18:30:29
Baszka
2026-08-30 04:55:58
evanelina
2026-08-28 07:51:30
ElenG
2026-08-29 10:13:36
#325166
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 1023
- Otrzymane podziękowania 18307
Wanda pojawiła się ponownie o 14.17, tym razem nie sama, a z ... dużym łupem w szponach! Przyleciała na poręcz przed drzwi i zaraz zeskoczyła z łupem na kratę. Stała i rozglądała się na boki, w górę, w dół, jakby szukała kogoś, dla kogo ten obiad był przeznaczony. No i raczej nie Czajnika, więc może jeszcze ktoś z młodzieży trzyma się mamynej spódnicy ... trudno powiedzieć.
Dopiero o 14.34 Wanda zaczęła łup piórować, nie przestając się rozglądać.
Pięć minut później zaczęła jeść, odrywając małe kawałeczki. Skubała tak przez około kwadransa, niewiele zjadła. O 14.53 przeniosła łup pod próg, ale zaraz złapała go w szpony, by po dłuższej chwili przenieść go na koniec kraty.
Przez krótki czas znów kogoś szukała wzrokiem. O 14.55 odleciała za budkę unosząc w szponach napoczęty łup.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Dopiero o 14.34 Wanda zaczęła łup piórować, nie przestając się rozglądać.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Pięć minut później zaczęła jeść, odrywając małe kawałeczki. Skubała tak przez około kwadransa, niewiele zjadła. O 14.53 przeniosła łup pod próg, ale zaraz złapała go w szpony, by po dłuższej chwili przenieść go na koniec kraty.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Przez krótki czas znów kogoś szukała wzrokiem. O 14.55 odleciała za budkę unosząc w szponach napoczęty łup.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-08-29 10:14:48
awas
2026-08-28 19:43:33
Gawi
2026-08-29 05:14:27
anika
2026-08-29 13:53:22
Manta
2026-08-28 22:56:16
xand
2026-08-28 21:10:08
evanelina
2026-08-28 19:06:23
#325167
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 1023
- Otrzymane podziękowania 18307
A o 16.46 na gościnne występy wpadła śliczna, ruda sąsiadka
.
Pani/panna pustułka przyleciała na kratę za budkę i za chwilę zza budki wybiegła.
Wskoczyła na poręcz i przez chwilę rozglądała się.
Chyba zauważyła kogoś z rodziny, bo zaraz wystartowała do lotu, a po kilkunastu sekundach widać było przelot dwóch pustułek.
/jedna blisko budki, drugą widać nad wysokim budynkiem przy Budowlanej/
Pani/panna pustułka przyleciała na kratę za budkę i za chwilę zza budki wybiegła.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wskoczyła na poręcz i przez chwilę rozglądała się.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Chyba zauważyła kogoś z rodziny, bo zaraz wystartowała do lotu, a po kilkunastu sekundach widać było przelot dwóch pustułek.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
/jedna blisko budki, drugą widać nad wysokim budynkiem przy Budowlanej/
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-08-28 20:11:12
Lili
2026-08-29 10:14:58
raktoja
2026-08-28 20:39:10
awas
2026-08-28 19:44:19
Gawi
2026-08-29 05:14:35
anika
2026-08-29 13:53:32
Manta
2026-08-28 22:57:12
xand
2026-08-28 21:10:03
Kysza 09
2026-08-28 20:40:40
radan
2026-08-28 21:13:44
evanelina
2026-08-29 04:18:25
ElenG
2026-08-29 10:17:37
#325175
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2857
- Otrzymane podziękowania 44933
Po wczorajszych licznych budkowych wizytach - dzisiaj spokój.
Tylko o 5:10 na niespełna minutę wpadła z porannym przywitaniem Wanda
A po półtorej godziny był widoczny krótki fragment pustułkowych harców - przelot, potem przystanek na huśtawce i jeszcze chyba dwa podążające za pierwszym osobniki
O 10:25 Wanda znowu na chwilę przyleciała pod budkę. Wyłoniła się z lewej strony szybując na wietrze, za parę chwil przysiadła przy końcu barierki. Nie odzywając się spoglądała na komin i pobliską okolicę. Po 2 minutach, po szybkim spojrzeniu ponad budkę - uciekła.
Tylko o 5:10 na niespełna minutę wpadła z porannym przywitaniem Wanda
A po półtorej godziny był widoczny krótki fragment pustułkowych harców - przelot, potem przystanek na huśtawce i jeszcze chyba dwa podążające za pierwszym osobniki
O 10:25 Wanda znowu na chwilę przyleciała pod budkę. Wyłoniła się z lewej strony szybując na wietrze, za parę chwil przysiadła przy końcu barierki. Nie odzywając się spoglądała na komin i pobliską okolicę. Po 2 minutach, po szybkim spojrzeniu ponad budkę - uciekła.
Zmienione 2026-08-29 11:07 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-08-29 08:03:50
Lili
2026-08-29 10:16:14
Yvone
2026-08-29 09:51:23
raktoja
2026-08-29 22:01:59
awas
2026-08-29 15:49:00
Gawi
2026-08-29 08:19:16
anika
2026-08-29 13:53:57
Bożka
2026-08-29 20:32:41
radan
2026-08-29 09:22:14
evanelina
2026-08-29 08:39:44
ElenG
2026-08-29 10:19:25
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.377 s.

