Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-10-25 23:26 · 2026-10-25 23:33
#326063 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2951
  • Otrzymane podziękowania 45924
Potem przez kilka godzin sokoły nie pojawiały się na podglądzie (choć około 11:30 jakaś parka przemknęła po wrotkowskim niebie).
Za to po południu rezydenci się uaktywnili.

Oto ich wizyty:

13:26 – 13:32 Wanda
w ciszy przypłynęła na poręcz, przeszła na koniec barierki, dość żywo patrzyła na komin, zaraz zawróciła na próg i do budki. Tutaj spędziła minutę, potem do odlotu siedziała na progu, a wiatr rozwiewał jej pióra. Próbowała je trochę czesać, ale dała sobie spokój.



15:45 – 15:48 Wanda
przybyła z ciokaniem na brzeg barierki pod kamerą. Około minutę gadała w pochyleniu i zerkała do góry (pewnie Czajnik wrócił z krótkiej wycieczki). Potem wskoczyła do środka, postała w dołku. Odleciała z progu.



O 15:49 Czajnik przyleciał z ćwierkaniem. Odzywał się głośno, żywo spoglądał na komin i przyległości, a za jego plecami był widoczny przelot. Po minucie śmignął za komin, tam gdzie znikł ten, kto leciał (pewnie Wanda).



16:26 – 16:27
najpierw Czajnik przybył pod okno na krótko – poćwierkał, zerknął do budki i już go nie było. Potem w to samo miejsce przyleciała Wanda. Wskoczyła na próg, popatrzyła i też zaraz umknęła.  film
#326064 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 1057
  • Otrzymane podziękowania 18644
W uzupełnieniu dodam, że byłam dziś w południe na Wrotkowie i przez około godzinę widziałam tylko jednego sokoła. Siedział na kracie balkonu znajdującego się poniżej budki i na prawo od niej (na podglądzie z lewej strony). Była to najprawdopodobniej Wanda, zanim złożyła wizytę w budce po 13-tej.
Najpierw zaprezentowała mi wachlarz swojego ogona, potem spokojnie sobie siedziała i obserwowała. Czajnika nie było widać, pewnie był akurat w terenie.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


W okolicy komina panowała cisza i spokój; nie było widać żadnych przelotów, ani słychać żadnych pokrzykiwań.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-10-26 11:49 · 2026-10-26 18:09
#326069 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 1057
  • Otrzymane podziękowania 18644
Dziś dopiero o 10.15 widać było kilka dalekich przelotów i jeden całkiem blisko budki. Możliwe więc, że nasi rezydenci odbywali poranne loty, albo też sama Wanda urządzała sobie przebieżki, bo minutę później właśnie Wanda przyleciała na kratę. Porozglądała się, przeskoczyła na belkę i spokojnie obserwowała.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Odleciała o 10.21. Potem widoczny był jeszcze przelot dołem w stronę komina.

Po południu Wanda pojawiła się ponownie - o 14.14 przyleciała na koniec barierki, ciokała, rozglądała się. Dwie minuty później, wysoko w oddali, widoczny był lot sokoła w prawo, a po chwili z powrotem. Wanda obserwowała, odzywała się,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


a gdy sokół się oddalił zajęła się toaletą. Była po sutym posiłku (wole miała pokaźnych rozmarów  ), więc zaczęła czyścić szpony i piórka na brzuchu, wycierała dziób o barierkę. Około 14.30 przeszła przed drzwi, rozglądała się.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Po kilku minutach zaczęła spoglądać pod podest, zagadywać, więc gdzieś w dole mógł urzędować Czajnik. Potem ucichła i znów zajęła się toaletą. 
O 14.48 odleciała z końca poręczy.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.333 s.
Zasilane przez Forum Kunena