Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

#320315 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2455
  • Otrzymane podziękowania 39076
Oczywiście Wanda czuwała w nocy przy jaju, czasem na progu, czasem je ogrzewała (fascynujące jest obserwowanie jak instynkt jej podpowiada co powinna zrobić 🙂)

Jak włączyłam podgląd za dziesięć piąta, Wandy nie było, natomiast Czajnik już się zameldował do opieki nad jajem. Ogarniał je, przesuwał, ogrzewał.
Odleciał o 5:13, wrócił jeszcze na chwilę o 5:21 na próg, zaraz poleciał.
O 5:24 rozpoczął swoje trzy podejścia do przekazania śniadania. Przylatywał na chwilę i umykał, w końcu Wanda się zjawiła i przekąskę odebrała.
Czajnik jeszcze został pod oknem poleciał o 5:37.

5:47 - 6:39 pobyt Wandy
była w budce czuwając przy jaju, potem rozglądała się z progu i z poręczy.

potem dokumentacja
#320316 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2455
  • Otrzymane podziękowania 39076
Wanda zjawiła się ponownie o 8:24. Wylądowała na rogu barierki, potem pilnowała jaja w środku, przechadzała się.
O 9:13 wylądował za budką Czajnik, zmierzał w kierunku wejścia. Wtedy Wanda zeszła z jaja, poleciała, a on wszedł do środka.

Była to jakby przymiarka do regularnych zmian przy jajach, kiedy już będą wszystkie i zacznie się inkubacja. 

Czajnik nie był długo, nie wiem kiedy dokładnie odleciał.

dokumentacja potem
#320338 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 881
  • Otrzymane podziękowania 16262
O 10.40 na poręcz przed wejściem przyleciała Wanda; dziób i szpony miała pobrudzone, zapewne podczas niedawnego posiłku. Wydaje mi się, że jeszcze jego resztki trzymała w łapie.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Około 10.51 odleciała z tego samego miejsca.

A o 10.59 zjawił się Czajnik na końcu barierki. Zaraz podszedł do wejścia i jak tylko zdążył wskoczyć na próg, na koniec kraty przyleciała Wanda.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Samczyk wszedł do budki, pobył dłuższą chwilę i odleciał, a o 11.04 już była na progu Wanda. Zaraz weszła do środka i ułożyła się na jajku.

O 12.29 zastałam rezydentkę na progu (nie wiem, czy w międzyczasie opuszczała budkę). Potem była na barierce i spoglądała w dół, pod podest.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Chyba zaraz potem poleciała (12.51).
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.428 s.
Zasilane przez Forum Kunena