Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

#319931 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2430
  • Otrzymane podziękowania 38618
Potem rezydenci również pojawiali się przy budce.
Najpierw o 17:10 wpadła Wanda, trochę czasu spędziła na poręczy i na progu. Odleciała i za pół minuty zameldował się Czajnik. Wpadł żywo do budki, poćwierkał, popatrzył. I odleciał.



O 17:24 zjawiła się Wanda ze zdobyczą pod szponem. Znowu musiał to być prezent wręczony przez Czajnika poza kadrem. Wanda stała na poręczy, widać niegłodna, bo nie jadła łupu, czasem tylko skubnęła dziobem i poprawiła chwyt.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Odleciała po kilku minutach (a raczej znikła w zaciętym kadrze).
 

Wanda wróciła jeszcze na minutę o 18:23, jak już się ściemniło. Stała na końcu barierki, patrzyła na okolicę. Odleciała zatoczywszy koło; widoczna najpierw jako biały kształt, a potem smuga na tle nieba. 

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-11 09:17 · 2026-03-11 09:39
#319940 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2430
  • Otrzymane podziękowania 38618
Rano o 5:16 zjawiła się Wanda, potem blisko przemknął Czajnik. Kto wie, może te przeloty to przymierzanie się do zalężania?   


O 5:33 Czajnik stawił się ze słuszną zdobyczą - złowił dorodnego kwiczoła.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Czekał jakiś czas na progu i wołał partnerkę na śniadanie. Ona przyleciała dopiero jak wszedł do budki - wtedy szybko łup odebrała i z nim odleciała.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 5:39 samczyk wyszedł na próg, posiedział. O 5:47 zeskoczył na poręcz, znowu do budki i na próg, ciokając przy tym. O 5:50 odleciał.

O 6:45 zjawiła się pod oknem Wanda. Była tylko minutę, a po jej odlocie na progu zameldował się Czajnik. Postał, popatrzył, głównie w dół. O 6:50 0dleciał.
Po siódmej objawił mi się jeszcze jak dołkował w budce, odleciał o 7:15.

Widziałam jeszcze Wandę jak przyleciała o 7:34, weszła do budki, ciokała. Pokrzątała się tam, podołkowała. Wyszła o 7:40 na poręcz pod oknem, rozejrzała się, popatrzyła w dół, za minutę odleciała.
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.301 s.
Zasilane przez Forum Kunena