Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#320606
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2473
- Otrzymane podziękowania 39348
O 12:53 Czajnik przyleciał do gniazda z posiłkiem dla Wandy, ale niestety ciągnął się zanim ogon - goniła go młoda sokolica.
Powstało zamieszanie przed wejściem, Czajnik łup upuścił na kratę, i poleciał, zaraz po nim intruzka. Wanda zdenerwowana wypadła z budki z krzykiem, w końcu i ona pomknęła.
Młoda goniła Czajnika, widać było, że zetknęli się w powietrzu. Potem w oddali lecieli wszyscy troje.
Czajnik wrócił o 12:56. Przyleciał na koniec kraty, schował się za budką. Po chwili wychylił się stamtąd, patrzył czy nic się nie dzieje, przeszedł po poręczy i wszedł do budki okryć jaja.
Wanda pojawiła się o 13:26 na końcu kraty. Siedziała tam jakiś czas rozglądając się. W końcu zabrała łup spod okna i odleciała z nim. Wróciła za kilka minut na koniec barierki. Uważnie śledziła niebo. Poleciała o 14:01. Minęło około pół godziny i znowu była z powrotem, ciągle patrolowała okolicę.
A Czajnik cały czas w budce grzał jaja.
Powstało zamieszanie przed wejściem, Czajnik łup upuścił na kratę, i poleciał, zaraz po nim intruzka. Wanda zdenerwowana wypadła z budki z krzykiem, w końcu i ona pomknęła.
Młoda goniła Czajnika, widać było, że zetknęli się w powietrzu. Potem w oddali lecieli wszyscy troje.
Czajnik wrócił o 12:56. Przyleciał na koniec kraty, schował się za budką. Po chwili wychylił się stamtąd, patrzył czy nic się nie dzieje, przeszedł po poręczy i wszedł do budki okryć jaja.
Wanda pojawiła się o 13:26 na końcu kraty. Siedziała tam jakiś czas rozglądając się. W końcu zabrała łup spod okna i odleciała z nim. Wróciła za kilka minut na koniec barierki. Uważnie śledziła niebo. Poleciała o 14:01. Minęło około pół godziny i znowu była z powrotem, ciągle patrolowała okolicę.
A Czajnik cały czas w budce grzał jaja.
Zmienione 2026-03-24 21:12 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-03-24 20:33:56
Lili
2026-03-25 19:18:40
elik
2026-03-24 16:27:09
raktoja
2026-03-24 20:45:09
awas
2026-03-24 22:34:29
Gawi
2026-03-24 15:18:06
anika
2026-03-24 16:04:41
Bożka
2026-03-24 19:17:06
niza
2026-03-25 08:28:53
Kysza 09
2026-03-24 14:21:02
radan
2026-03-24 15:09:01
elas59
2026-03-24 15:16:34
Antonówka
2026-03-24 14:50:16
IzaEs
2026-03-24 14:16:39
Fryckowa2008
2026-03-24 17:55:45
monika791012
2026-03-24 19:58:12
2010
2026-03-25 08:30:14
evanelina
2026-03-24 14:48:50
#320621
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2473
- Otrzymane podziękowania 39348
Przed szesnastą Wanda postanowiła, że czas na zmianę. Przeszła na próg, poinformowała Czajnika czego oczekuje, poczekała chwilę i już samczyk ewakuował się z budki, a ona mościła się na jajach.
O 17:28 Czajnik dostarczył kolację. Stał na końcu barierki i ćwierkał. Wanda nie reagowała, więc podszedł bliżej i zachęcał ją głośniej. Wtedy wyszła z budki, odleciała, Czajnik w tym czasie szybko wrócił na koniec poręczy. Wanda zaraz tam przybyła i zdobycz odebrała dziękując samczykowi za posiłek. Czajnik poleciał, a ona zajęła się jedzeniem. Odleciała o 17:39.
Po minucie od jej odlotu pod okno przybył Czajnik i zaraz zajął się jajami.
O 18:13 wróciła Wanda. Przyleciała na koniec barierki, przeszła bliżej okna, odzywała się, zaglądała do środka.
Czajnik posłuchał wezwania - zaraz jaja i budkę opuścił, a za parę chwil rozgościła się tam Wanda.
Samiczka czuwa - nie śpi, nasłuchuje, patrzy w ciemność.
O 17:28 Czajnik dostarczył kolację. Stał na końcu barierki i ćwierkał. Wanda nie reagowała, więc podszedł bliżej i zachęcał ją głośniej. Wtedy wyszła z budki, odleciała, Czajnik w tym czasie szybko wrócił na koniec poręczy. Wanda zaraz tam przybyła i zdobycz odebrała dziękując samczykowi za posiłek. Czajnik poleciał, a ona zajęła się jedzeniem. Odleciała o 17:39.
Po minucie od jej odlotu pod okno przybył Czajnik i zaraz zajął się jajami.
O 18:13 wróciła Wanda. Przyleciała na koniec barierki, przeszła bliżej okna, odzywała się, zaglądała do środka.
Czajnik posłuchał wezwania - zaraz jaja i budkę opuścił, a za parę chwil rozgościła się tam Wanda.
Samiczka czuwa - nie śpi, nasłuchuje, patrzy w ciemność.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten wpis zawiera zdjęcie lub obraz.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby go zobaczyć.
Zmienione 2026-03-26 00:30 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-03-24 20:33:32
Lili
2026-03-25 19:18:47
raktoja
2026-03-24 20:45:02
awas
2026-03-24 22:34:34
Gawi
2026-03-24 20:33:30
anika
2026-03-25 10:23:19
Bożka
2026-03-25 19:15:45
niza
2026-03-25 08:29:33
Czartusia
2026-03-25 08:36:20
elas59
2026-03-25 10:03:45
IzaEs
2026-03-25 07:04:14
Fryckowa2008
2026-03-24 21:40:01
2010
2026-03-25 08:30:27
evanelina
2026-03-24 21:03:52
#320666
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2473
- Otrzymane podziękowania 39348
Poranne sokole aktywności:
O 4:43 przybył Czajnik na koniec barierki. Posiedział, podszedł bliżej, zawołał przeciągle. Wywabił tym Wandę z budki - wyszła na próg i poleciała.
Samczyk jeszcze chwilę postał, pogadał, zajrzał do środka, o 4:46 wskoczył i okrył jaja. Tym razem udało mu się to zrobić szybko - tylko dwa razy się poprawiał 🙂
O 6:30 wróciła Wanda. Przysiadła pod oknem, trochę się odzywała. Potem weszła do środka i próbowała skłonić Czajnika do zmiany.
Nie była natarczywa: ciokała, czasem intensywniej; spod ściany z kamerą przybliżała się po kroczku do leżącego samczyka. Wreszcie udało się go namówić: o 6:40 Czajnik zszedł, Wanda objęła dyżur. skrót powyższego na filmie
O 9:47 Wanda odleciała bo widziała już na pewno przybywające śniadanie. Rzeczywiście, Czajnik sfrunął z góry z łupem na koniec barierki, ona wróciła i łup odebrała. Czajnik odpłynął w górę, Wanda za parę chwil poleciała konsumować śniadanie. W tej samej minucie przybył Czajnik zaopiekować się jajami.
powyższe na filmie
Posiedział kilka minut, o 9:54 szybko wypadł z budki.
Wanda wróciła do jaj za minutę.
O 4:43 przybył Czajnik na koniec barierki. Posiedział, podszedł bliżej, zawołał przeciągle. Wywabił tym Wandę z budki - wyszła na próg i poleciała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Samczyk jeszcze chwilę postał, pogadał, zajrzał do środka, o 4:46 wskoczył i okrył jaja. Tym razem udało mu się to zrobić szybko - tylko dwa razy się poprawiał 🙂
O 6:30 wróciła Wanda. Przysiadła pod oknem, trochę się odzywała. Potem weszła do środka i próbowała skłonić Czajnika do zmiany.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Nie była natarczywa: ciokała, czasem intensywniej; spod ściany z kamerą przybliżała się po kroczku do leżącego samczyka. Wreszcie udało się go namówić: o 6:40 Czajnik zszedł, Wanda objęła dyżur. skrót powyższego na filmie
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 9:47 Wanda odleciała bo widziała już na pewno przybywające śniadanie. Rzeczywiście, Czajnik sfrunął z góry z łupem na koniec barierki, ona wróciła i łup odebrała. Czajnik odpłynął w górę, Wanda za parę chwil poleciała konsumować śniadanie. W tej samej minucie przybył Czajnik zaopiekować się jajami.
powyższe na filmie
Posiedział kilka minut, o 9:54 szybko wypadł z budki.
Wanda wróciła do jaj za minutę.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-03-25 23:51 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
raktoja
2026-03-25 21:37:53
awas
2026-03-25 21:45:07
Gawi
2026-03-26 01:29:45
anika
2026-03-25 20:26:08
Bożka
2026-03-25 22:04:02
Czartusia
2026-03-25 20:40:18
Fryckowa2008
2026-03-25 21:32:14
evanelina
2026-03-25 20:47:16
#320667
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 890
- Otrzymane podziękowania 16389
O 12.08 zastałam Wandę w budce, ogrzewała jajka i coraz to spoglądała na zewnątrz.
O 13.51 samiczka wstała z jajek (nie widziałam, czy w międzyczasie była zmiana), wskoczyła na próg, popatrzyła gdzieś w dół
i zaraz poleciała.
Po pięciu minutach (o 13.56) przyleciał Czajnik i zaraz zaopiekował się jajkami.
O 13.59 przyleciała Wanda przed wejście, ciokała. Zdążyła tylko zerknąć, czy Czajnik jest w budce i w tej samej chwili odleciała.
Przyleciała ponownie w to samo miejsce o 14.56; rozglądała się jakby zaniepokojona, przeszła na koniec poręczy i za dwie minuty odleciała. Widać było, że zatoczyła łuk i wróciła pod komin. Możliwe, że znów ktoś nieproszony pojawił się w rewirze.
O 14.59 znów wróciła przed drzwi i tym razem została. Chyba w międzyczasie coś zjadła, bo szpony miała pobrodzone. Czajnik nadal ogrzewał jajka, więc Wanda zajęła się toaletą, czasem zerkając do budki. A on leżał i tylko czasami cichutko popiskiwał.
O 13.51 samiczka wstała z jajek (nie widziałam, czy w międzyczasie była zmiana), wskoczyła na próg, popatrzyła gdzieś w dół
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
i zaraz poleciała.
Po pięciu minutach (o 13.56) przyleciał Czajnik i zaraz zaopiekował się jajkami.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 13.59 przyleciała Wanda przed wejście, ciokała. Zdążyła tylko zerknąć, czy Czajnik jest w budce i w tej samej chwili odleciała.
Przyleciała ponownie w to samo miejsce o 14.56; rozglądała się jakby zaniepokojona, przeszła na koniec poręczy i za dwie minuty odleciała. Widać było, że zatoczyła łuk i wróciła pod komin. Możliwe, że znów ktoś nieproszony pojawił się w rewirze.
O 14.59 znów wróciła przed drzwi i tym razem została. Chyba w międzyczasie coś zjadła, bo szpony miała pobrodzone. Czajnik nadal ogrzewał jajka, więc Wanda zajęła się toaletą, czasem zerkając do budki. A on leżał i tylko czasami cichutko popiskiwał.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-03-25 22:46 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
raktoja
2026-03-25 21:38:02
awas
2026-03-25 21:45:13
Gawi
2026-03-26 01:29:54
Manta
2026-03-25 21:23:27
Fryckowa2008
2026-03-25 21:32:33
evanelina
2026-03-25 21:23:05
#320669
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 890
- Otrzymane podziękowania 16389
Dość długo rezydenci byli razem, cały czas na tych samych miejscach. Dopiero o 16.24 Wanda przeskoczyła na próg i wyprosiła samczyka z budki.
Odprowadziła go jeszcze wzrokiem i sama zaopiekowała się jajkami.
Godzinę później, o 17.27 troskliwy Czajnik przyniósł jeszcze partnerce kolację, tym razem w menu pojawił się piękny gil . Samczyk przyleciał na barierkę, postał przez chwilę by zaprezentować łup, potem wskoczył z nim na próg.
Wanda wstała z jaj, prezent przejęła.
Potem jeszcze raz Czajnik złapał ptaszka i przez chwilę łup przeciągali. W końcu Wanda przeskoczyła na próg i zaczęła łup piórować,
a Czajnik zaraz odleciał. Zaraz po kolacji samiczka wróciła do budki i do ogrzewania jaj. FILM
Często jednak zerkała na zewnątrz - widać, że nadal jest bardzo czujna.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Odprowadziła go jeszcze wzrokiem i sama zaopiekowała się jajkami.
Godzinę później, o 17.27 troskliwy Czajnik przyniósł jeszcze partnerce kolację, tym razem w menu pojawił się piękny gil . Samczyk przyleciał na barierkę, postał przez chwilę by zaprezentować łup, potem wskoczył z nim na próg.
Wanda wstała z jaj, prezent przejęła.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Potem jeszcze raz Czajnik złapał ptaszka i przez chwilę łup przeciągali. W końcu Wanda przeskoczyła na próg i zaczęła łup piórować,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
a Czajnik zaraz odleciał. Zaraz po kolacji samiczka wróciła do budki i do ogrzewania jaj. FILM
Często jednak zerkała na zewnątrz - widać, że nadal jest bardzo czujna.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-03-25 22:58 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
raktoja
2026-03-25 21:38:12
awas
2026-03-25 21:46:52
Gawi
2026-03-26 01:30:03
Manta
2026-03-25 22:56:14
radan
2026-03-25 21:53:04
Fryckowa2008
2026-03-25 21:32:52
AgaGw
2026-03-25 23:47:05
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.363 s.




