Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-17 18:39 · 2025-03-17 23:52
#312526 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1954
  • Otrzymane podziękowania 31841
Po spotkaniu z poprzedniego postu Wrotka długo siedziała na progu. O 11:44 wyszła na róg, nawoływała, wróciła. Potem jeszcze raz to samo. Za trzecim razem znowu przedreptała na róg i już poleciała.

Za chwilę, o 11:46 przyleciał Czajnik, widać było przelot w towarzystwie - zapewne Wrotki - bo to ona zaraz przybyła na spotkanie do budki. Po rozmowie Czajnik poleciał, Wrotka została na progu.
powyższe na filmie

O 12:12 z rogu barierki się rozglądała, kilka razy szykowała do lotu, w końcu za 2 minuty poleciała. 
O 12:15 przybył Czajnik i nastąpiła powtórka tego co wyżej: Wrotka zjawiła się na spotkanie, pogadali w budce,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Czajnik poleciał, Wrotka na próg.
powyższe na filmie

Odleciała z rogu barierki o 12:52.

W tej samej minucie przyleciał do budki Czajnik.
W czasie swojego pobytu dużo dołkował pod ścianą z kamerą. Odleciał o 13:05
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem widać było przeloty w pobliżu budki i zaraz Czajnik  na minutę wrócił na podest. Popatrzył, poleciał. film

O 13:10 znowu przeloty i Czajnik na rogu. Zaraz przybyła Wrotka, spotkali się w budce, on poleciał, ona została na progu na dłużej.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.

 
Podczas tego spotkania widać było zmęczenie Wrotki - w trakcie rozmowy z Czajnikiem zdarzało jej się przysypiać.
powyższe na filmie 

Z dzisiejszych aktywności rezydentów widać, że starają się nie zostawiać budki pustej, zawsze któreś jest. I spotykają się wciąż i wciąż.

Może to coś Ziucie da do myślenia 🤔
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-17 21:51 · 2025-03-17 23:30
#312535 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 726
  • Otrzymane podziękowania 13631
O 14:08 Wrotka zeskoczyła na podest, podreptała na jego koniec, porozglądała się i trzy minuty później przeszła tę samą trasę w drugą stronę. Tak się złożyło, że usiadło jej się tyłem do świata, więc musiała nieustannie zerkać za siebie. O 14:24 dostrzegła w ten sposób coś na tyle ciekawe, że podeszła znów na róg podestu, a tam siłowała się nieco z podmuchami wiatru. 14:25 odleciała.



14:50 sokół wyłonił się zza komina i tam też zaraz łukiem odleciał. Kilkanaście sekund później na barierce wylądowała Wrotka. Odzywała się po przylocie, lecz trudno ocenić do kogo.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Posiedziała około 10 minut i odleciała w dół kamery. Minutę po 15 w pobliżu przefrunął jeden sokół, a zaraz na podeście pojawiła się Wrotka. Sytuacja-kalka sprzed 12 minut, tyle że tym razem jeszcze delikatnie pokrzyczała, weszła na próg i... poszła spać. O 15:38 coś ją na tyle poruszyło, że nie tylko się rozbudziła, ale wskoczyła do domku. Znowu przysypiała, widać, że ostatnie dni były dla niej wyczerpujące.
Zareagowała o 16:00 na przylot Czajnika, który za ścianą wylądował z łupem. Wrotka z budki nie wyszła, Czajnik po minucie z dostawą odleciał.


 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-17 22:20 · 2025-03-17 23:46
#312539 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 726
  • Otrzymane podziękowania 13631
Później przez pół godziny Wrotka odpoczywała - drzemała, spała z głową w piórach. O 16.34 zaczęła przeciągle wołać, potem ciokać,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


wskoczyła na próg. Sokół, pewnie samczyk, przeleciał nad Budowlaną w stronę miasta, Wrotka nawoływała. O 17.18 załatwiła potrzebę do środka, przymierzyła się do odlotu, zrezygnowała i dopiero po chwili odleciała.

Po sześciu minutach widać było przelot sokoła nad hałdą i zaraz na końcu poręczy pojawił się Czajnik. Przez chwilę rozglądał się, ale gdy tylko zauważył Wrotkę, zaczął zmierzać do drzwi. Wskoczyła na próg, a Wrotka już dolatywała do budki.
Oboje za chwilę byli już w środku, poczynili szybkie ustalenia i samczyk zaraz z budki wyskoczył. Wrotka wypatrywała go z progu, a on przeleciał i usiadł gdzieś pod podestem. O 17.26 Wrotka również odleciała.


Chwilę później zaczęły fruwać piórka i był widoczny przelot zza budki i z powrotem.

O 17.28 pojawił się Czajnik z dostawą - wylądował na końcu barierki i Wrotkę zapraszał. Przyleciała po niecałej minucie, wskoczyła do budki, samczyk ptaszka przyniósł przed drzwi, a Wrotka go na podeście - po krótkim siłowaniu - odebrała.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Kiedy zaczęła łup przygotowywać, Czajnik odleciał. Jadła około 10 minut, o 17.41 resztki zabrała do budki i tam dojadała. Dwie minuty później wytarła dziób o próg, poczyściła szpony.
Czajnik z kolacją na filmie.
Najedzona zasnęła z głową na plecach.
O 17.57 weszła do budki, dokończyła skubać resztki i zaraz znów zasnęła.

Widać, że bardzo potrzebuje odpoczynku - mało dziś latała, na krótko opuszczała budkę, możliwe, że też nie polowała. Dobrze, że ma solidnego dostawcę w "osobie" Czajnika .

Wrotka jak zasnęła, tak do tej pory śpi, w tym samym miejscu i w niemalże tej samej pozycji, z krótkimi przerwami na układanie wola, pocieranie oka.
Spokojnej nocy, dzielna sokolico! 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-18 09:09 · 2025-03-18 22:28
#312554 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1954
  • Otrzymane podziękowania 31841
Wrotka do północy spała w budce, potem przeniosła się na próg, obudziła się po 3:30, coś sobie mówiła w różnej tonacji i o 3:39 przeszła na róg. Tam zajmowała się obserwacją i jeszcze trochę podsypianiem. Przed piątą już się zdecydowanie obudziła, gadała, do budki wchodziła na chwilę, z progu patrzyła. 
O 5:22, kiedy ponownie weszła do środka, nawet dość intensywnie ciokała, ale to chyba było do partnera, a nie na intruza.
Widziała przeloty, na podglądzie jeden udało się w dole zobaczyć i sądząc po reakcji Wrotki, nie były to wrogie przeloty.
Potem siedziała na poręczy leniwie patrząc przed siebie.

O 5:40 zjawił się Czajnik z łupem, ale Wrotce nie udało się go przejąć. Szturchnęła samczyka zbyt mocno, który tracąc równowagę zleciał w dół. Wrotka udała się za nim w pogoń i znając sokole możliwości myślę, że mogła łup przejąć w powietrzu.
nieudane przejęcie łupu  
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem były trzy wizyty Czajnika w krótkim czasie:
5:45 - 5:52
6:00 - 6:02
6:03 - 6:08 
Posiedział trochę na progu (łapy miał jeszcze w pierzu po porannych łowach),
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


 podciokiwał, w budce trochę dumał, trochę dołkował, pracując nogami z zawrotną szybkością. 

O 6:35 rezydenci spotkali się w budce według wczorajszego schematu: wskoczyli do środka,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


minutę porozmawiali, Czajnik poleciał, a Wrotka została podyżurować. Siedziała na progu czesała czasem piórka. Po kilkunastu minutach weszła do budki ciokając, zaraz przeskoczyła na poręcz i stąd jeszcze się porozglądała do 7:09.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-18 13:52 · 2025-03-18 19:43
#312563 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 726
  • Otrzymane podziękowania 13631
O 8.30 przyleciał Czajnik, popiskiwał z barierki. Za chwilę przyfrunęła Wrotka od razu do budki i zaraz samczyk do niej dołączył.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Porozmawiali około minuty i Czajnik wypadł z budki.
Wrotka po chwili już siedziała na progu i komentowała, bo pewnie Czajnik przeleciał nad łączką i gdzieś pod podestem przysiadł.
Siedziała sobie, czyściła piórka i łapy - widać, że dziś jest już w lepszej formie  .
O 9.38 przeskoczyła na barierkę, podreptała na jej koniec i za minutę poleciała pod podest.

O 10.30 wiatr zakłócił Czajnikowi lądowanie - przyleciał i tylko zdołał uczepić się szponami o barierkę, bo za moment wiatr zwiał go w dół. Potem widać było, jak w oddali zawraca pod komin.

Za chwilę Czajnik leciał po raz drugi - tym razem z prezentem (kiedy go złapał, nie wiem)  .
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Tym razem minął róg poręczy i poleciał w lewo, a najpewniej Wrotka leciała tuż za nim. Za chwilę Wrotka leciała nad budynkami, a Czajnik zmierzał znów z dostawą w kierunku budki. Tym razem udało mu się na końcu poręczy wylądować, a Wrotka za chwilę wpadła z krzykiem do budki. Samczyk niby do wejścia się zbliżał, ale jakoś niespiesznie. Wrotka dopominała się o prezent, a Czajnik się zastanawiał  .
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Po dwóch minutach od przylotu zrobił w lewo zwrot i z dostawą za budkę poleciał. Za chwilę przeleciał z prezentem w lewo i gdzieś przepadł.
Wrotka w budce ciokała, potem zajęła się pogłębianiem dołków, a potem na progu obserwowała, przeczesywała pióra. 

O 11.03 zaczęła przeciągle się odzywać, spoglądała w dół, przeskoczyła na barierkę, zrzuciła balast i o 11.07 poleciała w lewo, a za chwilę wróciła na komin poniżej podestu.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.459 s.
Zasilane przez Forum Kunena