Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025

BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-25 21:11 · 2025-03-25 22:42
#312975 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 724
  • Otrzymane podziękowania 13597
Około 15. znów Wrotka przyleciała, gadała, porządkowała pióra, za niedługo wskoczyła do budki, zapraszała. No i przywołała samczyka - z kolejną już dziś dostawą zatrzymał się na barierce. Znów było coś w stylu "Mam, ale nie dam." lub "Mam, ale weź sobie sama."  . Jednak wreszcie, po dwóch minutach, na progu oddał Wrotce łup, pogadali chwilę i 15.03 Czajnik odfrunął. Wrotka zaraz zaczęła ptaszynę skubać i konsumować.


Gdy skończyła wytarła dziób o próg i na próg wskoczyła, gdzie poczyściła jeszcze szpony, a potem udała się na skraj barierki. O 15.40 chyba zauważyła gdzieś w górze Czajnika, bo zbliżyła się do wejścia. Ostatecznie jednak minutę później poleciała. Zaraz jeszcze wylądowała na dachu, ale spędziła tam tylko 20 sekund.

Około 15.42 z góry nadleciał Czajnik; ledwie usiadł na końcu poręczy, a już nadleciała Wrotka.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Ona do budki, on na próg i zaraz do budki, pojazgotali trochę, on na próg i w nogi, ona zaskoczona też na próg i zaraz za nim - wszystko według ostatnio realizowanego scenariusza  .

Już po siedmiu minutach, o 15.49 Wrotka wróciła, usiadła na barierce ciokając, potem pokrzykiwała, patrzyła w górę. O 16.27 opuściła poręcz skacząc w dół.

I znów wróciła, już po dwóch minutach, o 16.29 - usiadła przed wejściem i obserwowała. O 16.52 weszła do budki, przypomniała sobie o ukrytym wcześniej w kącie prezencie,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


wyciągnęła go, skonsumowała, wytarła dziób o próg i udała się na barierkę. Odleciała z niej o 17.30
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-25 22:45 · 2025-03-25 22:50
#312977 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1949
  • Otrzymane podziękowania 31744
Wróciła o 17:54, tym razem na dach
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Zaraz ulokowała się z tyłu na krawędzi i siedziała do 18:19. Wtedy odleciała, swoim sokolim wzrokiem zauważyła Czajnika i chciała go przywitać.
On w tej samej minucie wylądował na rogu barierki z kosem na kolację.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Wrotka zaraz wróciła na poręcz i skoczyła do budki. Wtedy Czajnik ze swoim czarnym prezentem do niej dołączył (nietypowo, bo zwykle zatrzymuje się w progu, albo ucieka wcześniej).
Pokazywał co ma dla niej, zachwalał, a Wrotka podziwiała. Głodna bynajmniej nie była, więc prezentu nie przejęła. Czajnik z nim zaraz odleciał
powyższe na filmie

Wrotka została już na noc. Pokręciła się w dołku, kilkukrotnie go pogłębiała. Przesypywała kamyczki. W przerwach siedziała i podsypiała
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem zasnęła na dłużej z głową w piórach, a o 21:12 przeniosła się na próg.
No i znowu z jaj nici, bo na progu raczej się ich nie znosi 🙁
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-26 09:16 · 2025-03-27 00:15
#312994 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1949
  • Otrzymane podziękowania 31744
O 2:19 coś Wrotkę obudziło, ciokając weszła do budki. Jak już się nieco uspokoiła (po 2-3 minutach) przeczesała parę piór na grzbiecie i wróciła do przysypiania. O 3:39 wyszła ponownie na próg.
Przez godzinę jeszcze tak siedziała obserwując, a w ciągu kolejnych dwudziestu minut (od 4:35) cztery razy kursowała z ciokaniem do budki i z powrotem czasem na próg lub dalej na poręcz.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.

 
O 4:56 poleciała wcześniej patrząc w lewo, za minutę wróciła, tym razem na dach.
I tutaj z góry przywitała Czajnika, który o 4:59 stawił się na poręczy z sikorką. On wskoczył do budki i czekał, ona zrobiła rundę, minęła budkę dołem i za chwilę przybyła poważnie rozmówić się z partnerem.
Coś mu tłumaczyła w pochyleniu, z zadartym do góry ogonem, dzióbki dawała. On wysłuchał, poleciał.
Ona zabrała się za jedzenie, o 5:07 skończyła, wytarła dziób, wyszła na próg.
powyższe na filmie

 Potem na podeście kończyła toaletę.
A następnie wielokrotnie - a to na róg barierki i z powrotem, a to na próg, a to do budki na chwilę. Z ciokaniem, czasem nawoływaniem.

O 6:57 przybył pod okno Czajnik.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Był tylko chwilę, popatrzył, poćwierkał, poleciał. Wrotka w tym czasie ciokała do niego w budce, kiedy odleciał wyszła na próg. Zasiadła tak na dłużej, często przeciągle nawołując i obserwując, co się dzieje.
Przed ósmą śpiewając zerknęła do wnętrza budki,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


 zeszła, rozejrzała się. Podołkowała.
I wyszła na podest.
 
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-26 18:36 · 2025-03-27 00:30
#313016 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 724
  • Otrzymane podziękowania 13597
Wrotka sobie siedziała, podśpiewywała czasem, przeczesywała piórka. O 8.51 pozbyła się wypluwki i o 9.11 poleciała.

Za pół minuty była już z powrotem - wylądowała na progu, zerkała za siebie. Po minucie udała się do budki, tam kilka razy pogłębiła dołek,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


poprzesuwała trochę kamyków spod ściany, ale jakoś budowania wału jeszcze nie widać.
O 9.16 przeniosła się na próg, znów zajęła się swoim upierzeniem i obserwowała. Ktoś za kamerką przykuł jej uwagę i o 9.36 poleciała.

Dwie minuty później, o 9.38 pojawił się wlocie Czajnik i zaraz wylądował na końcu barierki. Oczywiście deptała mu już po piętach Wrotka - wskoczyła od razu do budki, Czajnik za nią.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Rozmawiali dość długo, bo ponad pięć minut. Czajnik wyskoczył i poleciał, Wrotka wyszła na próg, obserwowała loty samczyka. O 9.45 ona też poleciała.

O 10:03 przyleciał Czajnik z przekąską na koniec poręczy, a za nim Wrotka na poręcz przed budką i natychmiast wskoczyła do budki.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Czajnik wskoczył za nią, przekazał prezent i uciekł czym prędzej. Wrotka posilała się całe 4 minuty, wytarła dziób i o 10:08 wyszła na próg, wyczyściła pazurki i wyskoczyła na poręcz, porozglądała się i o 10:16 odleciała.
 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-26 18:55 · 2025-03-27 00:36
#313017 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 724
  • Otrzymane podziękowania 13597
O 11.19 przyleciała Wrotka, wpadła do budki, ciokała, wyskoczyła na próg, rozglądała się, po pięciu minutach poleciała.

A o 12.07 przyleciał na swoje ulubione miejsce Czajnik, rozglądał się. Za chwilę pewnie zauważył Wrotkę, bo podreptał w kierunku wejścia, wskoczył na próg i w tym momencie pokazała się Wrotka.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Czajnik wskoczył do środka, Wrotka zatrzymała się na chwilę przed budką
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


i zaraz dołączyła do samczyka - ćwierkali oboje. Po dwóch minutach Czajnik poleciał, zdziwiona Wrotka na próg i za chwilę poleciała w kierunku Zalewu.

O 12.49 zawitała znów Wrotka, ale po minucie odleciała.

Po niemalże godzinie, o 13.46 zjawił się Czajnik - tym razem przysiadł przed wejściem, popiskiwał, kiedy to właśnie nadleciała Wrotka. I znów to samo - Czajnik do budki, Wrotka za nim,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


głośno było jak w ulu, po chwili (Czajnik spojrzał w oko kamerki ) samczyk out, Wrotka na próg i za moment fruu!  .
No, ile oni będą się jeszcze tak bawić (?)  .
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.390 s.
Zasilane przez Forum Kunena