Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-23 15:35 · 2025-03-23 15:36
#312854 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1952
  • Otrzymane podziękowania 31813
Wrotka wróciła po pół godzinie pod okno. Przyleciała na minutę, o dziwo prawie nic nie mówiła, zaraz poleciała.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 11:36 wylądowała - też na chwilę - na dachu. Teraz już nawoływała głośno, zaraz pomknęła dalej.

W tej samej minucie przybył pod okno Czajnik, poczekał sekundę i przepuścił Wrotkę w drzwiach budki. I znowu w środku długie gadanie po przeciwległych stronach budki.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem nastała cisza, spoglądali tylko na siebie. Jak Czajnik się ruszył, Wrotka zaczęła znowu ciokanie, ale to już był koniec spotkania (trwało, podobnie jak poprzednie niespełna siedem minut).
Po odlocie Czajnika Wrotka przeniosła się na poręcz, nie na długo jednak. O 11:52 znowu zaśpiewała, zaciokała i skoczyła do środka. Tutaj spędziła najbliższe cztery minuty - dołkowała, krzątała się leniwie, siedziała napuszona.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Potem przeniosła się na próg i dalej siedziała z nastroszonymi piórami. Poleciała o 12:08.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-23 17:57 · 2025-03-23 22:33
#312858 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 726
  • Otrzymane podziękowania 13625
O 12.31 na dole od prawej widać lot sokoła w lewo (Wrotka?), a za moment na barierce wylądował Czajnik, zaraz wskoczył na próg, odzywał się, oglądał daleki przelot Wrotki z lewej za budkę. Za pół minuty zza budki wyleciała Wrotka, przeleciała nad węglem, usiadła na barierce
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


i za chwilę dołączyła  do Czajnika w budce. Znów sobie porozmawiali, może tylko nieco krócej - Czajnik opuścił budkę o 12.34, jak zwykle skokiem w dół, potem poleciał za komin.
Wrotka zaraz udała się na próg, potem na barierkę i o 12.36 poleciała za budkę.



A o 12.41 wypatrzyłam przelot biało-czarnego ptaszyska - przeciął budowlaną, leciał nad łączką, nad hałdą i zniknął z wizji - czyżby zagubiony bocian?!
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.

/na tle łączki koło świerków/
 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-23 20:00 · 2025-03-23 22:04
#312860 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1952
  • Otrzymane podziękowania 31813
Minęło około pół godziny i o 13:05 do budki zawitał Czajnik - wołał, zapewne prosił o dyspozycje. Wrotka nadleciała, w budce przekazała mu, co potrzeba. Mówiła głównie ona, choć on oczywiście wtrącał różne: tak jest, ma się rozumieć, wszystko jasne itd. Zaraz poleciał, Wrotka czekała niecierpliwie trochę na progu, trochę w środku. Czajnik po minucie przybył na dach ze zdobyczą (pewnie ze spiżarni). Zaraz sfrunął na kratę, łup z progu Wrotce przekazał. Zszedł jeszcze do środka na chwilę, pewnie oczekując pochwał. Zaraz poleciał, Wrotka patrzyła za nim. Za chwilę prezent zaniosła do kąta, bo wcale głodna nie była, chciała tylko ot tak, dostać od partnera coś wyjątkowego 😉
powyższe na filmie

Za jakiś czas wyszła na próg i odleciała.
Wróciła za około poł godziny, zajrzała do budki, posiedziała na poręczy i znowu wskoczyła do budki. Teraz już trochę zgłodniała, więc zabrała się za prezent z kąta. Zjadła, wyczyściła dziób, przeniosła się na poręcz i na róg barierki. Po około czterdziestu minutach, znowu weszła na próg i do budki. 
W środku była ponad dwadzieścia minut. Długo siedziała nastroszona,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


nieśpiesznie spacerowała, dołki wygrzebywała trochę na środku, ale bardziej pod ścianą z kamerą.
O 15:37 wyszła na próg.

O 16:47 przyleciał Czajnik z prezentem. Mocno napoczętym, złowionym wcześniej, bo w tym deszczu nawet takiemu mistrzowi polowania jak Czajnik pewnie byłoby trudno. Przekazał go w progu.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Wrotka parę chwil z nim stała i dumała, potem zabrała się za jedzenie. Kiedy skończyła, wyczyściła dziób i zasiadła znowu w progu.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
 

O 19:20 cała mokra schroniła się do budki i poszła spać film
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-24 08:44 · 2025-03-24 09:02
#312883 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 1952
  • Otrzymane podziękowania 31813
Przed północą Wrotka przeniosła się ze spaniem na próg.
O 3:25  przebudziła się,  pokrzyczała, więc pewnie miała do kogo. Potem znów przysypiała, do 3:38, kiedy to ciokając wycofała się do budki. O 3:48 wyskoczyła na próg po Czajnika i rzeczywiście zaraz przyleciał. Po krótkiej rozmowie Czajnik przemknął obok Wrotki do budki, ona została w progu. I tak sobie trwali długo, prawie nieruchomo, on wpatrzony w nią, ona w półukłonie na progu, bokiem do niego. Czasem się odzywali cicho. Wreszcie o 4:45 Wrotka weszła do budki, trochę się oboje ożywili, chwilę pogadali, być może ona wydała dyspozycje, a on poleciał spełnić polecenie.



Ona została jeszcze w budce coś tłumacząc, potem przeniosła się na próg. Tuż po piątej zeskoczyła na poręcz, przebiegła na róg, wróciła pod okno. Siedziała tam koło 25 minut, poleciała, wróciła po minucie. Krótko się odzywała - ani to ciokanie było, ani śpiewanie, może raczej zawodzenie w przyspieszonym tempie 😉
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Zaraz ucichła, posiedziała. Do szóstej jeszcze dwukrotnie wskakiwała do budki z ciokaniem i wracała na próg. Pozbyła się wypluwki. I dalej siedziała wypatrując.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2025
2025-03-24 14:29 · 2025-03-27 00:58
#312909 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 726
  • Otrzymane podziękowania 13625
O 6.09 chyba Czajnika zauważyła, bo wskoczyła do budki, zapraszała, ale po chwili wyskoczyła na próg i o 6.19 poleciała.

Wróciła o 6.43, ciokała, wskoczyła do budki i zaraz przyleciał samczyk z dostawą.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Zatrzymał się na progu, Wrotka zdobycz bez ceregieli wyrwała, ale potem przez chwilę kłaniała się dziękując.
Czajnik zaraz odleciał, a Wrotka wzięła się za piórowanie ptaszka. Przygotowaną zdobycz wyniosła na próg i o 6.49 z nią poleciała.

Wróciła o 7.43, gadała, rozglądała się, po nieco ponad minucie odleciała.
Po następnej minucie znów wróciła, wskoczyła do budki, zapraszała, przeniosła się za chwilę na próg, oglądała lot Czajnika od lewej strony za budkę.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Chwilę później latał pewnie gdzieś w dole, bo Wrotka tam patrzyła i o 7.48 poleciała.

O 8.16 widać było daleki przelot zza budki i za chwilę na końcu barierki wylądował Czajnik. Łapy miał w piórach, to pewnie znów coś złowił dla partnerki. Zaraz wskoczył na próg, za chwilę do budki i w tym momencie nadleciała Wrotka. Została na poręczy, rozmawiali,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


po dłuższej chwili wskoczyła do budki, gdzie kontynuowali dyskusję. Krótko, bo tylko pół minutki - samczyk zerwał się i odleciał.
Wrotka za nim na próg, ale ladaco już widać nie było .  Siadła więc i zajęła się więc toaletą, obserwacją. 8.57 przeniosła się na barierkę, nawoływała, rozglądała się, rozciągała, znów bardzo dokładnie czyściła pióra, drapała się po głowie. Poleciała dopiero o 10.26.
 
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.383 s.
Zasilane przez Forum Kunena