W Koszalinie o 11.37 rozegrał się mały horror. Pisklę zaplątało się w pazury Nili i o mało nie wyniosła go w ten sposób z gniazda- już wskoczyła na próg! Na szczęście, w ostatniej chwili to zauważyła i bezceremonialnie, w dziobie, zaniosła malucha do dołka ... A po 12 było karmienie, chyba w obu jajkach jest już pip, w jednym większy, w drugim malutki.
Widziałam to na żywo z kamery nr 1 (nagranie z końca Twojego filmu), a z kamery nr 3 dopiero po czasie, z zapisu. Oba nagrania przerażające - na kam3 widać, jak Nila pisklę niemal wynosi z gniazda, a na kam1 jak najpierw pisklę znika, a potem Nila miota nim, niosąc w dziobie, jakby pomyliła je z łupem :(
Jestem ciekawa czy klucie przed czasem ma związek z tak ciepłą pogodą? Prawie 2tyg było dużo ciepłej niż w poprzednich latach, może szybciej dzięki temu "dojrzały"? ;) czy ktoś obeznany w temacie może się wypowiedzieć?
Zaskakująco dużo w tym sezonie wcześniaków. Nie byłabym zdziwiona, gdyby pogoda odegrała jakąś rolę. Niektóre gatunki ptaków potrafią regulować długość inkubacji, by mieć najwięcej pokarmu dla potomstwa, ale to głównie małe ptaki.
Ja w 2022 musiałam się upomnieć o ich wpisanie jak wygrałam jednym z imion. Po mojej interwencji zostały dopisane. W zeszłym roku historia pewnie się powtórzyła ale o te imiona nikt już się nie upomniał.
W Koszalinie to NIla decyduje o zmianie, samiec co najwyżej może cierpliwie czekać. Jak już mu się uprzykrzy czekanie, to albo odlatuje, albo wchodzi do budki i grzecznie domaga się zmiany.