Rafika dziś nie widziałam. Werwa wcześniej przyniosła jakiegoś sucharka i maluchy trochę podjadły ale podejrzewam, że skoczyła coś upolować, bo waciki już dłuższy czas same.
Trochę mi się wieszał przekaz, od początku nie widziałam karmienia, ale w przeciągu chwili minimum 4 wsady były, mały przewracał się, ale zawsze wracał do dobrej pozycji z przodu. Jest silny.