Zgłoszenie było jako potroncony przez samochód, ale tak naprawdę to nie wiadomo ,czy spadł po walce ,raczej sam na drodze nie usiadł, zbiegło się z wizytami Prezesa ,jak nic obwiniałam go za Franka I teraz będę go obwiniać za Juniora, może się mylę, ale takie mam podejrzenia.Jesli zostanie rezydentem na Żeraniu, to mnie utwierdzi o jego winie.No cóż, będę kochać jak swojego .Takie jest życie .
Nie sądzę, żeby śmierć Juniora miała związek z Prezesie. Prezesie kompletnie brakuje normalnego popędu rozrodczego – na zaproszenia Neli reaguje kompletną obojętnością...