Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#322968
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2634
- Otrzymane podziękowania 41866
Dziś rano Wanda długo spała na progu z głową w piórach.
4:09 - 4:41 wybyła, ale potem znowu drzemała w poprzedniej pozycji. Obserwowała jak maluchy machają skrzydłami czy podskubują suchara w kącie.
Dzieci popiskiwały, jeden uparcie obgryzał jej szpony film
Kwadrans po siódmej przeciągała wszystkie członki.
A o 7:28 już odbierała od Czajnika pierwsze śniadanie.
Zaraz wskoczyła do budki i podała je dzieciom. Jadły w kącie przy oknie, potem Wanda przesunęła się blisko ściany, tak że tylko grzbiety było widać i słychać rozdzierające piski. Po 7 minutach już jerzyka nie było, a mama, spomiędzy swoich "wielkoludów", wypatrywała resztek.
O 7:37 Wanda odleciała, a maluchy zajęły stanowisko obserwacyjne w oknie.
I miały okazję oglądać, jak o 7:39 tata nadleciał z kolejnym jerzykiem, potem widać było przelot mamy i zaraz ona wylądowała pod oknem i łup odebrała. Dzieci jeszcze chwilę obserwowały tatę w powietrzu, czekając aż posiłek będzie gotowy. Jadła trójka z nich, jeden się ułożył za ich plecami, a kiedy jedzenie się skończyło, przypomniał mamie o sobie - zapiszczał i dziób wyciągnął.
Ona jeszcze połknęła jakiegoś suchara z kąta pod oknem i o 7:49 odleciała.
4:09 - 4:41 wybyła, ale potem znowu drzemała w poprzedniej pozycji. Obserwowała jak maluchy machają skrzydłami czy podskubują suchara w kącie.
Dzieci popiskiwały, jeden uparcie obgryzał jej szpony film
Kwadrans po siódmej przeciągała wszystkie członki.
A o 7:28 już odbierała od Czajnika pierwsze śniadanie.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Zaraz wskoczyła do budki i podała je dzieciom. Jadły w kącie przy oknie, potem Wanda przesunęła się blisko ściany, tak że tylko grzbiety było widać i słychać rozdzierające piski. Po 7 minutach już jerzyka nie było, a mama, spomiędzy swoich "wielkoludów", wypatrywała resztek.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 7:37 Wanda odleciała, a maluchy zajęły stanowisko obserwacyjne w oknie.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
I miały okazję oglądać, jak o 7:39 tata nadleciał z kolejnym jerzykiem, potem widać było przelot mamy i zaraz ona wylądowała pod oknem i łup odebrała. Dzieci jeszcze chwilę obserwowały tatę w powietrzu, czekając aż posiłek będzie gotowy. Jadła trójka z nich, jeden się ułożył za ich plecami, a kiedy jedzenie się skończyło, przypomniał mamie o sobie - zapiszczał i dziób wyciągnął.
Ona jeszcze połknęła jakiegoś suchara z kąta pod oknem i o 7:49 odleciała.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-18 08:50 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
aalina
2026-05-18 16:10:29
Lili
2026-05-18 13:11:39
awas
2026-05-18 11:29:09
Gawi
2026-05-18 08:48:20
anika
2026-05-18 09:49:33
Iwona65
2026-05-18 11:50:07
Bożka
2026-05-18 09:11:29
Katka
2026-05-18 11:38:23
niza
2026-05-18 15:47:52
radan
2026-05-18 06:58:06
elas59
2026-05-18 15:04:29
ewelin2212
2026-05-18 09:17:07
Guernsey2007
2026-05-18 15:40:25
IzaEs
2026-05-18 12:53:44
Fryckowa2008
2026-05-18 14:01:23
evanelina
2026-05-18 06:49:31
#322980
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2634
- Otrzymane podziękowania 41866
Parę minut po 9 rozpoczęła się akcja "obrączkowanie".
Tutaj jeszcze Wanda pilnująca dzieci z progu, za chwilę ucieknie spłoszona
Maluchy zabrane do wora
Przy okazji odbyło się sprzątanie
Tutaj jeszcze Wanda pilnująca dzieci z progu, za chwilę ucieknie spłoszona
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Maluchy zabrane do wora
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Przy okazji odbyło się sprzątanie
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-05-18 13:24 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-05-18 13:23:24
aalina
2026-05-18 16:10:59
Lili
2026-05-18 13:11:48
elik
2026-05-18 16:19:02
awas
2026-05-18 11:30:07
Gawi
2026-05-18 11:27:33
anika
2026-05-18 13:19:46
Iwona65
2026-05-18 11:50:20
Bożka
2026-05-18 15:08:31
Samath
2026-05-18 11:58:36
Katka
2026-05-18 11:38:15
niza
2026-05-18 15:48:24
Kysza 09
2026-05-18 11:23:29
elas59
2026-05-18 15:04:12
ewelin2212
2026-05-18 14:47:59
Guernsey2007
2026-05-18 15:40:39
IzaEs
2026-05-18 12:54:12
Fryckowa2008
2026-05-18 14:01:45
evanelina
2026-05-18 14:55:21
#322982
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2634
- Otrzymane podziękowania 41866
I już wiemy: Wanda i Czajnik doczekali się 3 dziewczynek i jednego chłopaka
potem więcej szczegółów.
Kiedy dzieci nie było w gnieździe, widać było liczne sokole przeloty.
O 9:25 przyleciał Czajnik ze śniadaniem. Stał długo na progu z kolejnym jerzykiem i nie wiedział co się dzieje, dlaczego nie ma dzieci i nie ma kogo nakarmić..
O 9:43 zjawiła się Wanda na końcu barierki.
Odebrała Czajnikowi jego łup i teraz ona czekała. Stała w budce, ciokała, odrywała kolejne kęsy i - ponieważ nie było komu ich dać - zjadała.
Około dziesiątej odleciała spłoszona, bo oto wracały już do gniazda dzieci.
Pierwszy wypuszczony maluch zastygł na środku na długo i tylko łypał oczami.
Dwójka następnych przebiegła pod ścianę i tam trwała.
A jeden, a właściwie jedna głośno dawała wyraz swojemu oburzeniu.
potem więcej szczegółów.
Kiedy dzieci nie było w gnieździe, widać było liczne sokole przeloty.
O 9:25 przyleciał Czajnik ze śniadaniem. Stał długo na progu z kolejnym jerzykiem i nie wiedział co się dzieje, dlaczego nie ma dzieci i nie ma kogo nakarmić..
O 9:43 zjawiła się Wanda na końcu barierki.
Odebrała Czajnikowi jego łup i teraz ona czekała. Stała w budce, ciokała, odrywała kolejne kęsy i - ponieważ nie było komu ich dać - zjadała.
Około dziesiątej odleciała spłoszona, bo oto wracały już do gniazda dzieci.
Pierwszy wypuszczony maluch zastygł na środku na długo i tylko łypał oczami.
Dwójka następnych przebiegła pod ścianę i tam trwała.
A jeden, a właściwie jedna głośno dawała wyraz swojemu oburzeniu.
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-05-18 13:24:09
aalina
2026-05-18 16:11:31
Lili
2026-05-18 13:12:03
elik
2026-05-18 16:19:26
awas
2026-05-18 15:03:13
Gawi
2026-05-18 12:44:40
anika
2026-05-18 13:20:06
Iwona65
2026-05-18 11:58:44
Bożka
2026-05-18 15:09:27
Samath
2026-05-18 11:58:18
niza
2026-05-18 15:48:58
Kysza 09
2026-05-18 11:58:05
elas59
2026-05-18 15:04:00
ewelin2212
2026-05-18 14:48:18
Guernsey2007
2026-05-18 15:41:33
IzaEs
2026-05-18 12:54:20
Fryckowa2008
2026-05-18 14:04:41
monika791012
2026-05-18 14:03:29
evanelina
2026-05-18 14:57:38
#322983
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2634
- Otrzymane podziękowania 41866
Wanda długo krążyła w pobliżu.
Wróciła pod okno o 10:41. Długo się rozglądała, badała czy jest bezpiecznie. Coś ją spłoszyło i o 10:49 nagle odleciała.
Za kilka chwil wróciła i już została.
Weszła do budki, znalazła jakąś resztkę i tym obudziła ze stuporu leżącego malucha.
Dała mu kawałeczek, potem dołączyła siostra, zjadła co było.
I już wszystko było dobrze. Mama zasiadła na progu, pilnowała dzieci.
Trzeba przyznać, że akcja przebiegła bez nadmiernej traumy 😊 Dzięki wszystkim: doświadczonym "obrączkarzom", mądrej, spokojnej i odważnej mamie oraz dzielnym maluchom. A i tata pewnie też ogarnął szybko swoje strachy (potem to sprawdzę 😉)
Wróciła pod okno o 10:41. Długo się rozglądała, badała czy jest bezpiecznie. Coś ją spłoszyło i o 10:49 nagle odleciała.
Za kilka chwil wróciła i już została.
Weszła do budki, znalazła jakąś resztkę i tym obudziła ze stuporu leżącego malucha.
Dała mu kawałeczek, potem dołączyła siostra, zjadła co było.
I już wszystko było dobrze. Mama zasiadła na progu, pilnowała dzieci.
Trzeba przyznać, że akcja przebiegła bez nadmiernej traumy 😊 Dzięki wszystkim: doświadczonym "obrączkarzom", mądrej, spokojnej i odważnej mamie oraz dzielnym maluchom. A i tata pewnie też ogarnął szybko swoje strachy (potem to sprawdzę 😉)
Za ten wpis podziękowali
jur
2026-05-18 13:23:03
Lili
2026-05-18 13:12:09
elik
2026-05-18 16:20:02
awas
2026-05-18 15:04:11
Gawi
2026-05-18 12:44:46
anika
2026-05-18 13:20:27
Bożka
2026-05-18 15:10:35
niza
2026-05-18 15:49:29
elas59
2026-05-18 15:03:55
ewelin2212
2026-05-18 14:48:35
IzaEs
2026-05-18 12:54:26
Fryckowa2008
2026-05-18 14:05:21
evanelina
2026-05-18 14:57:54
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.359 s.







