Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-05-10 14:46 · 2026-05-11 01:00
#322709 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2615
  • Otrzymane podziękowania 41539
O 8:59 odpoczywanie się skończyło, bo wtedy Czajnik dostarczył następne śniadanie - mogła to być samiczka grubodzioba. 
Wanda poskubała łup na barierce i zaraz wskoczyła do budki.
Dzieci leżały pod ścianą, jedno przyjęło kęsa, ale jadło głównie drugie (a właściwie chyba czwarte z poprzedniego postu, czyli to, które wtedy nie dostało nic). Jeden z maluchów dostał, łapkę, drugą Wanda wyniosła na próg, poskubała i wyrzuciła (albo wypadła jej ze szponów. Jeszcze chwilę postała
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Zaraz o 9:14 poleciała, wróciła po 2 minutach, patrzyła w niebo. Chyba już coś widziała/wiedziała: o 9:19 poleciała, a za minutę już Czajnik się meldował na poręczy z wielkim nieopiórowanym łupem. Wanda zjawiła się zaraz po nim i została aż do jego odlotu. 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Nie ma to jak wyczucie chwili: maluchy dopiero skończyły jedzenie. Czajnik postał ze zdobyczą na środku, próbował karmić, ale zainteresowania prawie nie było. Taszczył łup od okna do ściany, trochę piórował. O 9:30 z nim poleciał,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


a Wanda zza nim.
Po minucie wróciła, za jej plecami widać było lot. Znowu wybyła o 10.

Czajnik z propozycją obfitego śniadania
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-05-10 15:28 · 2026-05-10 23:51
#322712 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2615
  • Otrzymane podziękowania 41539
Jak widać z relacji podkominowych, jak rezydentów nie ma na wizji,  to znaczy że siedzą na żelastwach niedaleko.
Tak pewnie było i teraz.
A maluchy dziś zrobiły się znacznie bardziej ruchliwe i wreszcie wyszły spod ściany, gdzie ostatnio lubiły zalegać film

Wanda wróciła na poręcz po godzinie, o 11:05. Siedziała skubała piórka, czuwała.

Nie wiem kiedy poleciała, ale o 12:44 zjawiła się z wielkim łupem na poręczy.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Odpoczywała parę chwil, próbowała wejść do budki, ale wciąż sobie go przydeptywała. Wreszcie udało się, weszła do środka i zaczęła karmienie. Znowu było długie, poszedł prawie cały łup, zostało parę kostek.
Myślę, że nasyciły się wszystkie dzieci, jadły w różnych konfiguracjach, trochę się przemieszczały, trochę zalegały.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


 Koło 13:50 Wanda skubnęła jeszcze resztki, wyszła na próg, zaraz poleciała.
Wróciła o 14:20 pod okno, zaraz usadowiła się na progu. W dole odbywał sjestę jeden maluch, za parę chwil dołączył drugi. Podskubywały mamy szpony, ona spoglądała na nie.


Teraz oba śpią pod ścianą, druga dwójka pod ścianą przeciwległą, Wanda też drzemie.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-05-10 22:00 · 2026-05-10 23:55
#322717 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2615
  • Otrzymane podziękowania 41539
O 16:29 Wanda przyniosła nowy posiłek. Dzieci poustawiane w różnych kątach budki musiały się do mamy pofatygować. Jadły raczej wszystkie, niektóre więcej, niektóre mniej, bo wolały podsypiać w kącie. film  

Małe trzymają się dwójkami 🙂
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 18:47 Wanda weszła do środka, wygrzebała sporą resztkę ze skrzydłem, skubała ją. Maluchy  zainteresowane jadły, choć bez nadmiernej łapczywości - wola miały pełne. W pewnym momencie mama odwróciła się od nich plecami skubała łup, a one z tyłu grzecznie czekały.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Wanda zdecydowała o końcu karmienia o 19:06.

O 19:21 Wanda przyleciała na koniec kraty. Przeniosła się na koniec barierki, trochę przysypiała. O 19:28 zjawił się Czajnik z częścią dużego łupu i zajął się karmieniem dzieci. Wanda początkowo siedziała tam gdzie poprzednio, ale po krótkim czasie przeszła na przeciwległy koniec poręczy, żeby mieć oko na Czajnika i co on tam w środku wyprawia. Obserwowała go uważnie, a o 19:38 uznała, że czas wkroczyć, bo tata upodobał sobie jedno dziecko, a inne pomija. Weszła, Czajnik poleciał, a ona dokończyła karmienie - tym razem sprawiedliwie obdzielając pozostałe maluchy. Mądra mama 🙂

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-05-11 09:56 · 2026-05-12 01:01
#322731 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2615
  • Otrzymane podziękowania 41539
Nad ranem maluchy zbite w kulkę spały w kącie, a Wanda siedziała niedaleko, koło okna. Poleciała o 4:06, wróciła po blisko 40 minutach.
Weszła do dzieci, jeden maluch wpatrzony w mamę poskrzekiwał.

Za kilka minut Wanda poleciała. O piątej przybył do budki Czajnik z częścią większego łupu. Wanda wskoczyła za nim, łup mu odebrała. On popatrzył jeszcze z progu i poleciał. A Wanda rozpoczęła karmienie.
Znowu jadły na początku dwa większe, pozostałe siedziały pod ścianą.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Jeden się przespacerował, popatrzył jak siostry (najpewniej) pałaszują śniadanie, ale wrócił. Po prawie 20 minutach dziewczyny już miały dość, dołączyły do dwójki pod ścianą.
Ale mama nie ustępowała, posiłek jeszcze trochę opiórowała, przysunęła się bliżej maluchów i zachęcała. Przyparte do muru, namawiane  zjadły jeszcze całkiem sporo. O 5:36 zostało już kilka kosteczek, Wanda poleciała.

Po blisko godzinie wróciła do tych kostek, trochę zjadła, poukładała sobie w wolu, jedną wyniosła.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 6:46 wpadła na poręcz, była niecałą minutę poleciała z rogu barierki.
Przed siódmą znowu się zjawiła, wygrzebała małą resztkę z łapką i ją rozpracowywała. Jeden maluch trochę jadł, dostał nawet tę łapkę, ale nie wiem czy połknął czy wypluł. Wanda poleciała o 7:14.

Przez najbliższe 2,5 godziny Wanda jeszcze kilka razy zjawiała się, czasem wchodziła do budki dzieci popilnować, potem odlatywała.

O 8:10, kiedy akurat była przy dzieciach, można było dostrzec przez okno odległy lot Czajnika i za chwilę samczyk pojawił się na poręczy z małą przekąską. Wanda podała ją dwójce najbliżej siedzących dzieci. Na początku jedno tak pociągnęło za kąsek który przygotowała mama, że o mało co nie straciła równowagi. W 5 minut ptaszek został zjedzony.
Jedno z młodych (chyba chłopak) przechadzało się pod ścianą i intensywnie ćwiczyło skrzydła.
film z powyższego

Po karmieniu Wanda znowu patrzyła w kamerę.

O 9:44 kolejny raz poleciała i aktualnie (9:56) maluchy same, śpią w kącie.
BożkaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-05-11 21:05 · 2026-05-11 22:05
#322746 przez Bożka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Więcej
  • Posty 956
  • Otrzymane podziękowania 17360
O 10.30 przyleciała Wanda pod drzwi, po chwili weszła do budki, przeszukała podłoże, a potem postała blisko dzieci patrząc na zewnątrz. Po dziesięciu minutach poleciała.
O 10.44 przyleciał Czajnik z ptaszkiem (może grubodziobem) na poręcz; zaraz zjawiła się Wanda i łup przejęła.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Zaraz zajęła się karmieniem, przy czym chętna była tylko trójka maluchów.

O 10.59 pojawił się Czajnik, był z krótką wizytą u dzieci,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


odleciał trzy minuty później z końca belki.
Następnie przybyła o 11.18 Wanda, stała chwilę przed wjściem potem siedziała na progu, rozglądała się, poleciała o 11.41. 
Już o 11.58 wróciła, znów szukała w budce czegoś zdatnego do karmienia, po pięciu minutach odleciała.

O 12.14 Czajnik przyniósł ptaszka na poręcz; w mgnieniu oka zjawiła się Wanda i łup odebrała. Karmiła w sumie chyba tylko trójkę chętnych, bo raczej czwarty nie zdążył się ruszyć z kąta przed zniknięciem łupu.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


O 12.21 Wanda skończyła karmienie i za chwilę poleciała. O 12.49 znów szukała resztek w budce, po kwadransie odleciała.
  • "Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.433 s.
Zasilane przez Forum Kunena