Praktycznie już jest dodana jako partnerka Velia :) tylko nie ma imienia ani obrączki ;) więc jest oznaczona symbolem płci żeńskiej ;) zerknij wyżej ;)
A o 6.21 Velio dostarczył samicy niewielkie śniadanie, wiec para ma się dobrze. Pozostaje mieć nadzieję, że i jajko nie ucierpiało po tej samotnej nocy.
samiczka musi być bardzo zmęczona, padła dosłownie na żwir i śpi, tak sobie myślę, że to był jej pierwszy raz ze zniesieniem (a trochę to trwało) i stąd takie wyczerpanie
Ps. wcześniej około 14:08 Velio przyleciał bez jedzenia, Bosa na niego "nakrzyczała" i jaja nie pokazała ;) także chwilę mu zajęło zdobycie prezentu dla Bosej za zniesienie pierwszego jaja ;)