W Orlenie ciągle zdarzają się pustułki, które znoszą jajka – zarówno w dawnym G2, jak i w obecnym G1. Nawet mimo zagrożenia ze strony sokołów wędrownych, one i tak są uparte.
Bo gdyby taka krata była, to można było ją opuścić tak, żeby pustułka weszła, ale sokół już nie. Pustułka już pewnie nie wróci... A skoro człowiek do tego dopuścił, to człowiek powinien zminimalizować ryzyko takich sytuacji. Dlaczego Orlen nie zawiesił gniazda dedykowanego pustułkom?
To nic nie da. Młode pustułki w pewnym momencie zaczęłyby wychodzić na kratę. I zostałyby wtedy zabite, więc tak czy siak skończyłoby się dla nich kiepsko. Lepiej żeby w ogóle się nie wykluły
Da (dałoby) lub nie da, tego nie wiemy. Ale wciąż pozostaje pytanie dlaczego Orlen (przecież ta sytuacja to nie nowość) nie zawiesił gniazda dedykowanego pustułkom?!